Biedronka i Lidl biją się na ceny. Kto zyskał, a kto stracił?

Walka o najniższą cenę masła, sms-y do klientów przedstawiające lepsze promocje niż u konkurencji, wytykanie błędów w koszyku zakupowym, pozew do sądu – to tylko kilka przykładów z frontu Biedronka kontra Lidl. Kto wygrywa wojnę o klienta? Na to pytanie odpowiadają dowody zakupu dodane do popularnej aplikacji PanParagon. Oto wyniki paragonowej analizy.  

Wzajemne uszczypliwości Biedronki i Lidla widoczne są od jakiegoś czasu. Jednak otwarta wojna na froncie dwóch najpopularniejszych sieci dyskontów w Polsce rozpoczęła się 4 lutego br. Tego dnia Biedronka wysłała sms-y do swoich klientów, że następnego dnia mogą kupić wybrane produkty taniej niż w Lidlu. Czy agresywna strategia marketingowa działa na korzyść Biedronki i czy Lidl na tym traci? O takie badanie pokusili się eksperci, którzy na co dzień analizują paragony: 

– PanParagon jest popularną aplikacją do przeglądania gazetek promocyjnych i przechowywania paragonów. Anonimowe dane z dowodów zakupu to źródło informacji o cenach produktów, realnej inflacji czy zachowaniach konsumenckich. W związku z tym, że ostatnio jesteśmy świadkami zaciętej walki między Biedronką a Lidlem, postanowiliśmy zweryfikować, kto na tym zyskuje, a kto traci. W najnowszej analizie sprawdziliśmy, jak na przestrzeni ostatnich tygodni zmieniał się udział paragonów z Biedronki oraz Lidla w stosunku do wszystkich paragonów spożywczych dodanych do naszej aplikacji – informuje Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.  

Czy Biedronka zabrała klientów Lidlowi?  

Najnowsza kampania Biedronki, choć ma wielu krytyków, przyniosła tej sieci pierwsze korzyści. Jak pokazują dane pozyskane z paragonów, częstotliwość zakupów w sklepach należących do Jeronimo Martins Polska S.A. wzrosła:  

– W połowie stycznia udział dowodów zakupu z Biedronki kształtował się na poziomie 29,2 proc., natomiast w połowie lutego wartość ta wynosiła już 30,7 proc. To wzrost o około 1,5 proc.  Co ciekawe, regularny wzrost dodawanych paragonów z Biedronki zauważalny jest od momentu wysłania pierwszych sms-ów przez tę sieć uderzających bezpośrednio w Lidla – wyjaśnia Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon. 

A co na to klienci kupujący u konkurencji? Jak wynika z paragonów dodanych do aplikacji PanParagon, w Lidlu sytuacja przedstawia się… stabilnie! We wszystkich analizowanych tygodniach odsetek dodawanych paragonów oscylował w granicach 15 proc. jedynie z delikatnym spadkiem o około 0,5 proc. od 5 lutego.  

Szczegóły ujęte zostały na poniższej grafice. 

Czy nowa taktyka Biedronki jest zatem skuteczna? Wygląda na to, że portugalska sieć zyskała na zwiększonej liczbie zakupów w swoich sklepach. Jednak kampania uderzająca otwarcie w Lidla, właściwie nie zabrała dotychczasowych klientów tej sieci handlowej.  

czytaj także: Ma to być jedna z bardziej prestiżowych inwestycji w mieście

Artur Adamczak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl