Asystowali jej ratownicy medyczni. „Czegoś takiego nie przeżyłam”. 24-godzinny spektakl Magdaleny Cieleckiej [FILM]

To był prawdziwy teatralny maraton. Magdalena Cielecka podjęła się niesamowitego wyzwania. Na 24 godziny wyszła na scenę by rozstać się z setką partnerów. Wśród nich był m.in. Krzysztof Materna. Tak wygląda skrót „The Second Woman” – tegorocznego hitu Malta Festival.

Spektakl w poznańskiej Sali Ziemi na Targach rozpoczął się w piątek a zakończył w sobotę wieczorem. Przez dobę jadła makaron i wysłuchiwała powodów, dla których rozstawała się ze swymi partnerami. Magdalena Cielecka wzięła udział w performensie stukrotnie odgrywając tę samą rolę – kobiety kończącej pewien etap życia. Za każdym razem rozstawała się jednak z innym mężczyzną granym przez inną osobę (oprócz mężczyzn były i kobiety). Każde rozstanie było zupełnie inne. Choć Cielecka pytała czy była „wystarczająca”, za każdym razem słyszała inną odpowiedź. Raz były to słowa pełne wyrzutów, innym razem przeprosiny. Sceniczna Virginia usłyszała nawet, że jest „ładniejsza od tej Cieleckiej”. Każde z rozstań kończyło się „kochałem” lub „nigdy cię nie kochałem”.

– Czegoś takiego nie przeżyłam. Te emocje były mega wysokie. W ogóle ani przez chwilę nie poczułam zmęczenia, nie zmrużyłam oka. Właściwie nie jadłam poza tym, co na scenie – powiedziała po najdłuższej roli swego życia Magdalena Cielecka.

fot. M. Melanowicz

– Cały czas byłam ciekawa, kto wejdzie, z kim się spotkam, z jaką energią się spotkam. To były bardzo różne osoby, bo jak się okazało było też kilka kobiet i osoby niebinarne. Ta ciekawość nie malała. Ani przez chwilę się nie nudziłam – podsumowała dziesiątki swych rozstań.

Przez cały czas blisko sceny czuwali ratownicy medyczni, na wypadek gdyby zmęczona długim spektaklem aktorka poczuła się gorzej.

– Ja im tylko machałam, że wszystko jest OK i nic nie trzeba mi podawać. Teraz (red. po spektaklu) chcieli mnie doposażyć zbawiennymi sokami. (…) Okazało się, że mam strasznie wysoki cukier. Ale z czego? Przecież ja w ogóle nie jem słodyczy. Okazało się, że ten makaron ryżowy, który zjadłam w ilości stu porcji, prawdopodobnie spowodował takie zaburzenie mojego metabolizmu – śmiała się Magadalena Cielecka prezentując naklejony przez ratowników plaster w miejscu po podanej kroplówce.

– Jesteś perfekcją – podsumowała krótko grę aktorską Cieleckiej Dominika Kulczyk, która wskrzesiła na nowo Malta Festival.

– Jest „wystarczająca”, jedyna w swoim rodzaju i nieopisana – nie kryła emocji Kulczyk.

fot. M. Melanowicz

Czytaj także: Cześć ich pamięci. Kwiaty pod bramą „Ceglorza”

Marek Jerzak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl