Halloweenowe zbieranie słodyczy miało być dla dzieci przede wszystkim zabawą. Po piątkowym wieczorze w mediach społecznościowych pojawiły się jednak niepokojące relacje rodziców, którzy mieli znaleźć niebezpieczne przedmioty w cukierkach przyniesionych przez najmłodszych.
Po halloweenowym wieczorze w lokalnych grupach internetowych zaczęły pojawiać się wpisy rodziców, którzy ostrzegali innych przed możliwym zagrożeniem. W niektórych słodyczach miały zostać znalezione igły lub szpilki.
Jedna z takich relacji dotyczyła mieszkanki Gowarzewa w powiecie poznańskim. Kobieta opisała, że w cukierku zebranym przez dziecko podczas halloweenowej zabawy znalazła igłę. Podobne informacje pojawiły się także w innych miejscowościach regionu, a wśród nich w Bolewicach w powiecie nowotomyskim.
Wpisom towarzyszyły zdjęcia, które miały dokumentować znalezione przedmioty. Informacje te wywołały niepokój wśród rodziców, którzy zaczęli ostrzegać się nawzajem i apelować o dokładne sprawdzanie słodyczy.
Policja potwierdza zgłoszenie
Służby potwierdziły, że otrzymały zgłoszenie dotyczące niebezpiecznego przedmiotu znalezionego w słodyczach.
Na tym etapie należy jednak zachować ostrożność w ocenie wszystkich internetowych relacji. Nie każda publikacja w mediach społecznościowych oznacza potwierdzone zdarzenie, a ustalenie, skąd pochodził konkretny cukierek i kto go przekazał, może być trudne.
Służby apelują do rodziców
Policjanci przypominają, że po powrocie z halloweenowej zabawy warto dokładnie obejrzeć wszystkie zebrane słodycze. Szczególną uwagę należy zwrócić na opakowania uszkodzone, otwarte, naruszone lub budzące jakiekolwiek wątpliwości.
W przypadku znalezienia igły, szpilki lub innego podejrzanego przedmiotu nie należy go dotykać ani próbować samodzielnie wyjaśniać sprawy. Warto zabezpieczyć słodycz i poinformować policję.
Umieszczanie niebezpiecznych przedmiotów w słodyczach nie jest niewinnym żartem. Może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia, a sprawca takiego działania może ponieść konsekwencje karne.
– Pamiętajcie, że to nie jest psikus, lecz przestępstwo narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za które grozi do 3 lat więzienia. Zawsze dokładnie sprawdzajcie cukierki, zanim Wasze dzieci je zjedzą! Zadbajmy o to, aby ta noc była bezpieczna dla wszystkich – apelują policjanci z Nowego Tomyśla.
Czytaj także: „Życzyłbym wszystkim takiego ojca”. Jacek Jaśkowiak podzielił się osobistą historią










