11 lat temu jako pierwsza w Poznaniu śniadaniownia zapraszała gości w swoje progi o 8:00 rano. Jednak z końcem roku Bo. zamknie się na stałe. Właściciele nie mówią jednak klientom „Do widzenia”.
Ich jajecznice i kanapki pokochali mieszkańcy Poznania i nie tylko. Na śniadania do Bo. przychodzili też turyści, którzy znajdowali dobre opinie na temat tej śniadaniowni w sieci. Miejsce cieszyło się bardzo dobrymi opiniami. Tym bardziej gości zaskoczyła informacja, że Bo. się zamyka. Wiadomość tę w mediach społecznościowych przekazał właściciel lokalu.
– Zdecydowaliśmy, że po tych 11 latach zamykamy Bo. 11 lat temu byliśmy pierwszą śniadaniownią, która otwierała się o godzinie 8 rano. Teraz […] czas na nowe wyzwania. Tym nowym wyzwaniem jest catering. Chcemy go jeszcze bardziej rozwijać. Nie będziemy was gościć u nas, ale my będziemy gościć u was. Na waszych wydarzeniach, na waszych imprezach, a może nawet u was w domu – mówi w zamieszczonym na facebookowym profilu Borys Fromberg, właściciel Bo.
Bo. pozostanie otwarte do końca roku.
Czytaj także: Kolejny etap konkursu skrzypcowego. Co z Polką?





