Przez kilka dni szukano jej w lasach Pomorza Zachodniego, a później trafiła do Nowego Zoo w Poznaniu. Młoda puma zakończyła już kwarantannę i po przeprowadzeniu niezbędnych badań opuściła stolicę Wielkopolski.
Historia młodej pumy rozpoczęła się na początku lipca. Zwierzę zauważono w okolicach Karsinki i Rekowa w gminie Polanów, gdzie przez kilka dni trwały jego poszukiwania. Ostatecznie 12 lipca pumę udało się bezpiecznie odłowić.
Okazało się, że jest to młoda samica, która była w dobrej kondycji. Po badaniach została przewieziona do Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu. Jak od początku podkreślano, jej pobyt w Nowym Zoo miał jednak charakter wyłącznie tymczasowy.
Poznańskie zoo nie miało dla niej odpowiednich warunków
Puma trafiła do Poznania za pośrednictwem Centralnego Azylu dla Zwierząt i rozpoczęła kwarantannę. W tym czasie przeszła niezbędne badania.
– Puma, kiedy trafiła do Nowego Zoo w Poznaniu, była bardzo młoda. Wyraźnie widać było, zresztą nadal widać, centki na futrze, charakterystyczne dla młodych przedstawicieli tego gatunku. Szacujemy jej wiek na około pół roku, czyli w momencie wyjazdu miała między siedem a osiem miesięcy – mówi Remigiusz Koziński z Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu.
Zoo od początku zaznaczało, że nie ma możliwości przygotowania dla młodego drapieżnika odpowiedniego miejsca na dłuższy pobyt. Dlatego równolegle z kwarantanną trwały poszukiwania ośrodka, który mógłby zapewnić pumie odpowiednie warunki.
Wyjechała do Belgii
Po zakończeniu kwarantanny młoda puma opuściła Poznań. Jej nowym miejscem pobytu został ośrodek rehabilitacji dzikich i egzotycznych zwierząt Natuurhulpcentrum w belgijskim Oudsbergen.
Placówka specjalizuje się w pomocy zwierzętom nieudomowionym, zarówno gatunkom występującym w Europie, jak i zwierzętom egzotycznym. To właśnie tam puma ma teraz kontynuować swoją opiekę.






