Piłkarze Lecha Poznań w środę wyruszą do Szwajcarii, gdzie dzień później rozegrają rewanż decydującej rundy kwalifikacji Ligi Europy z FC Thun. Mistrzowie Polski mają przed tym spotkaniem bardzo komfortową sytuację. W pierwszym meczu przy Bułgarskiej wygrali aż 7:0.
Lechici udadzą się w podróż samolotem czarterowym. Maszyna wystartuje z poznańskiej Ławicy w środę przed południem. Drużyna Nielsa Frederiksena poleci do Berna, który będzie jej bazą podczas pobytu w Szwajcarii.
Do Thun z Berna jest nieco ponad 10 kilometrów. Przejazd zajmuje około 20 minut. Lech Poznań pokona tę trasę w środę wieczorem. Na godzinę 18.30 zaplanowano oficjalną konferencję prasową przed spotkaniem. Pół godziny później rozpocznie się trening Kolejorza na Stockhorn Arena, czyli stadionie FC Thun.
Rewanż zostanie rozegrany w czwartek. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o godzinie 20.00. Po spotkaniu poznaniacy wrócą do Berna. Tam spędzą noc, a w piątek po południu ruszą w drogę powrotną do Polski.
Stawka dwumeczu jest wysoka. Lech walczy o awans do fazy ligowej Ligi Europy. W przypadku jego wywalczenia Poznaniacy znajdą się w trzecim koszyku podczas losowania. Z tego powodu mogą trafić między innymi na dwóch rywali z pierwszego koszyka. Wśród potencjalnych przeciwników znajdują się takie zespoły jak AC Milan, Juventus, Bayer Leverkusen czy Benfica Lizbona.
Losowanie fazy ligowej Ligi Europy odbędzie się w piątek, 28 sierpnia o godzinie 13.00 w Monako. Lech nie będzie mógł trafić na Jagiellonię Białystok. Oba polskie zespoły będą losowane z trzeciego koszyka.
Zanim jednak poznaniacy poznają swoich potencjalnych rywali, muszą wykonać ostatni krok. Po zwycięstwie 7:0 nad FC Thun mają bardzo dużą zaliczkę, ale rewanż w Szwajcarii wciąż trzeba rozegrać. Gdyby pomimo zaliczki Lech odpadł z Ligi Europy czeka go gra w Lidze Konferencji. W jednym i drugim przypadku swoich kolejnych rywali piłkarze z Poznania poznają podczas piątkowego losowania.




