Druga edycja festiwalu BitterSweet przyciągnęła na poznańską cytadelę tłumy widzów. To za sprawą gwiazd takich jak Robbie Williams. Grupa mieszkańców narzekała na hałas a inni obawiali się, że podczas wydarzenie ucierpi zieleń. Sprawdziliśmy jak wygląda park dwa dni po zakończeniu wydarzenia.
Od 13 do 15 sierpnia na scenach ustawionych w Parku Cytadela w Poznaniu odbyło się ponad 50 koncertów. Tysiące widzów słuchało swoich ulubionych wykonawców stojąc na parkowych trawnikach. Jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia znaleźli się mieszkańcy, którzy obawiali się, że goście festiwalu stratują parkową zieleń.
Po zeszłorocznej edycji zdarzyły się przypadki zniszczeń, dlatego organizatorzy zadeklarowali także i w tym roku, że pokryją koszty rekultywacji terenu festiwalowego. Na zdjęciach widać między innymi rozjechaną i wydeptaną trawę. W parku trwają prace porządkowe po festiwalu. Pracownicy, którzy zbierają elementy scen i ogrodzeń stopniowo oddają mieszkańcom do użytku kolejne przestrzenie Cytadeli. Dopiero po zakończeniu prac i procesu rekultywacji mieszkańcy będą mogli ocenić czy park ucierpiał podczas wydarzenia.








fot. M. Melanowicz / wpoznaniu.pl




