Trzeci i zarazem finałowy dzień drugiej edycji BitterSweet Festival na poznańskiej Cytadeli, okazał się kulminacją całego wydarzenia. Sobotni program zgromadził pod główną sceną tłumy fanów, a organizatorzy postawili na wyjątkowo różnorodny line-up, łączący pop, hip-hop, R&B, elektronikę i muzykę klubową. Główną gwiazdą wieczoru był Robbie Williams.
Sobota na BitterSweet Festival rozpoczęła się koncertami m.in. Giant Rooks i Sobla. Niemiecka grupa Giant Rooks skutecznie rozgrzała publiczność alternatywnym pop-rockiem, natomiast Sobel potwierdził swoją pozycję jednego z najpopularniejszych polskich artystów młodego pokolenia. Na scenie pojawiła się także amerykańska gwiazda R&B Ciara, która przeniosła publiczność w klimat początku lat 2000. Wieczór zamknęło taneczne show Major Laze.
Robbie Williams skradł całe wydarzenie
Największe emocje wzbudził jednak koncert Robbiego Williamsa, który rozpoczął się o godzinie 21:00. Brytyjski artysta po raz kolejny udowodnił, że mimo ponad trzech dekad kariery pozostaje jednym z najlepszych showmanów światowej sceny popowej. Podczas występu Williams zaprezentował swoje największe przeboje, w tym „Angels”,„Feel” oraz „She’s The One”.










fot. wpoznaniu.pl
Jednym z najbardziej wzruszających momentów koncertu była sytuacja, gdy Williams zwrócił uwagę na młodą fankę stojącą pod sceną. Najpierw spełnił jej prośbę o autograf, a następnie zadzwonił do jej mamy i podczas połączenia telefonicznego zaśpiewał fragment utworu „She’s The One”.
Koszulka Warty Poznań
Na bis Robbie Williams przygotował jeszcze jedną niespodziankę dla poznańskiej publiczności. Pojawił się na scenie w specjalnie przygotowanej dla niego koszulce Warty Poznań. W zielonych barwach poznańskiego klubu wykonał między innymi „Feel” i „Angels”.

fot. wpoznaniu.pl



