Prokuratura chce aresztu dla mężczyzny, który śmiertelnie potrącił brata

Mężczyzna, który 28 września miał wjechać w trójkę ludzi w Borówcu może trafić do aresztu. Chce tego prokuratura, która złożyła w tej sprawie wniosek do sądu.

W czwartek sąd ma podjąć decyzję czy podejrzany zostanie objęty tymczasowym aresztem. Posiedzenie odbędzie się bez udziału mężczyzny, ponieważ jego stan zdrowia nie pozwala na przesłuchanie. Z tego powodu Arkadiusz C. nie został jeszcze przesłuchany i nie usłyszał zarzutów. Obecnie przebywa w szpitalu.

– Arkadiusz C. podejrzany jest o narażenie pokrzywdzonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez najechanie ich pojazdem marki Opel Insignia jednocześnie spowodowanie u dwóch z nich obrażeń ciała trwających dłużej niż siedem oraz nieumyślnego spowodowania śmierci trzeciego. Czynu tego dopuścił się w warunkach recydywy. – przekazuje prokurator Łukasz Wawrzyniak.

Do zdarzenia doszło 28 września około godziny 13.20 przy ul. Kapałka w Borówcu. W grupę trzech mężczyzn nagle wjechał Opel Insignia. Po zderzeniu kierowca uciekł z miejsca wypadku.

Wszyscy trzej mężczyźni zostali przewiezieni do szpitala. Jeden z nich był w ciężkim stanie i jeszcze tego samego dnia zmarł. 39-letni podejrzany został zatrzymany w poniedziałek. Od początku policja brała pod uwagę, że zdarzenie może mieć charakter kryminalny.

W wtorek zakończyła się sekcja zwłok ofiary. Biegły wstępnie wskazał, że zgon był związany z potrąceniem przez pojazd. Potwierdzać mają to ujawnione obrażenia. Jednocześnie podczas sekcji nie stwierdzono innych obrażeń, które potwierdzałyby wcześniejsze pobicie lub udział mężczyzny w bójce.

Uczestnicy wypadku, byli wcześniej znani policji. Mają bogate kartoteki.

Czytaj także: Makabryczne szczegóły poniedziałkowego wypadku pod Poznaniem. Podejrzany przejechał swojego brata

Franciszek Bryska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl