Samolot z piłkarzami miał wylecieć z Poznania na Wyspy Owcze chwile po 14.00. Do tej pory nie wystartował.
O sprawie na swoich mediach społecznościowych poinformował dziennikarz sportowy meczyki.pl Dawid Dobrasz.
– Kolejne problemy Lecha Poznań. Drużyna jest już po odprawie na lotnisku Ławica, ale dalej nie może opuścić Poznania. Samolot miał wylecieć o 14.30. Jednak ze względu na panującą mgłę na Wyspach Owczych, nie ma zgody portu lotniczego w Tórshavn na przyjęcie lechitów. Zagrożony jest także sam termin meczu. Mówi się o graniu w piątek, a nawet może i w sobotę – napisał na Facebooku.
Z tego co udało nam się dowiedzieć lotnisko Vágar w Tórshavn, nie przyjmuje żadnych samolotów. Nad miastem panują gęste mgły i wieje silny wiatr.
AKTUALIZACJA:
Przed godziną 18. 00. zapadła decyzja, że piłkarze w środę nie wylecą na Wyspy Owcze.
– Decyzja zapadła – dziś nie wylecimy na Wyspy Owcze. Lot został przeniesiony na jutro na godzinę 8:00 rano. Jak na razie mecz ma się rozpocząć w pierwotnym terminie, czyli o 19:30 czasu polskiego – poinformował klub na swoich mediach społecznościowych.





