Do Sądu Rejonowego Poznań – Grunwald i Jeżyce trafił akt oskarżenia, który dotyczy nieumyślnego narażenia na utratę życia lub zdrowia pacjentów Szpitala Tymczasowego MTP.
Sprawa dotyczy wydarzeń z wiosny 2021 roku, gdy w trakcie pandemii koronawirusa w Szpitalu Tymczasowym na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich nastąpiły problemy z dostawami tlenu medycznego. 30 marca pacjenci poddani tlenoterapi nie mieli dostępu do tlenu w butlach, który był niezbędny do prowadzenia odpowiedniego leczenia.
Postępowanie wszczęto po zawiadomieniu wojewody wielkopolskiego. Prokuratura przeprowadziła śledztwo, w trakcie którego sięgnęła po opinię biegłego sądowego z dziedziny gazownictwa i inżynierii sanitarnej.
– Zdaniem biegłego przyczyną braku tlenu w dniu 30 marca 2021 r. był brak odpowiedniej ilości tlenu w zbiorniku głównym, zbiorniku zapasowym oraz brak określonej ilości butli z tlenem jako źródła awaryjnego. W toku śledztwa ustalono, iż profesjonalne służby Szpitala Tymczasowego MTP w Poznaniu, odpowiedzialne za ciągłość dostaw tlenu w instalacji, monitoring i serwis, winny zabezpieczyć dostawę tlenu medycznego w odpowiednich ilościach, analizując aktualne potrzeby i przewidując możliwe zapotrzebowanie na tlen – informuje rzecznik Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, Anna Marszałek.
Śledczy uzyskali także opienie biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej, którzy ocenili wpływ przerwy w dostawie tlenu.
Aktem oskarżenia dotyczy jednej osoby – Krzysztofa S., który był wówczas kierownikiem Sekcji Energetycznej Działu Technicznego Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego w Poznaniu. Według prokuratury odpowiadał on za zapewnienie dostaw tlenu medycznego.
– Działając nieumyślnie, nie wykazując należytej staranności oraz wymaganej ostrożności, nie dopełnił obowiązków służbowych w ten sposób, że nie podjął odpowiednich działań mających na celu zaopatrzenie w tlen medyczny i nie zamówił go we właściwym czasie, w wyniku czego doszło do całkowitego zużycia tlenu w instalacji tlenowej szpitala i tym samym przerwy w terapii tlenowej stosowanej wobec 10 pacjentów, którzy narażeni zostali w ten sposób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – tłumaczy rzecznik Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.
Krzysztofowi S. zarzucono łącznie 10 przestępstw – po jednym dotyczącym każdego z pacjentów. Za każde z nich grozi rok więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do zarzuconych mu przestępstw.





