Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny zostanie skonsolidowany z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym. Według planów mają zostać połączone już na początku przyszłego roku.
Senat Uniwersytetu Medycznego wydał zgodę na połączenie tych dwóch placówek. Nie oznacza to jednak żadnych przenosin czy usuwania gabinetów lekarskich z budynków, wszystko pozostanie na swoim miejscu. Zmiany dotyczą kwestii organizacyjnych, które mają pomóc w efektywniejszym działaniu placówek.
– Będzie to połączenie personelu obydwu szpitali. Pracownicy nie będą zwalniani – mówi rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Medycznego prof. Ewelina Gowin.
Jak tłumaczy rzeczniczka, fuzja przysłuży pacjentom.
– Mamy nadzieję, że poprawi to dostępność konsultacji specjalistycznych dla pacjentek GPSK. Umożliwi to dostęp do badań diagnostycznych, obrazowych czy histopatologicznych – tłumaczy prof. Ewelina Gowin.
Złączenie placówek ma także pomóc w efektywniejszym zarządzaniu finansami.
– Pozwoli to na oszczędności w przypadku zamówień i codziennych wydatków, które szpital ponosi. Będąc członkiem dużego zespołu można korzystać z korzystniejszych ofert handlowych na środki medyczne – informuje prof. Ewelina Gowin.
Konsolidacja tak, ale jest ale…
Pomimo że senat uczelni już wyraził chęć na połączenie dwóch placówek, to musi poczekać z dalszymi działaniami. Swoją zgodę musi wyrazić także rada społeczna szpitala i Ministerstwo Zdrowia. Decyzja ta ma być podjęta jesienią. Jak tłumaczy rzeczniczka, patrząc na poprzednie doświadczenia, zgoda resortu wydaje się prawdopodobna.
– Mamy już doświadczenie z takimi działaniami w przypadku najpierw szpitala wojskowego, a teraz Szpitala Przemienienia Pańskiego przy ul. Długiej. Więc dotychczas takie działania już prowadziliśmy – tłumaczy prof. Ewelina Gowin.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem do konsolidacji dojdzie pierwszego stycznia 2027 roku.












