Policja nie chce wracać w te same miejsca. By tego uniknąć, powstał specjalny zespół

Akty przemocy, wandalizm, próby samobójcze. To niebezpieczne sytuacje, w których, jak się okazuje, system potrafi zawieść. Można zadzwonić pod 112 i wezwać funkcjonariuszy. Jedak czasami zdarza się, że po kilku interwencjach sytuacja się powtarza, a służby mają związane ręce. Żeby tak nie było, powołano specjalny zespół interdyscyplinarny, w którym siły łączą różne organy. Będą działać, by ponownych interwencji było jak najmniej.

W 2025 r. Komenda Miejska Policji w Poznaniu przeprowadziła 2310 interwencji dotyczących zaburzeń psychicznych i 2507 dotyczących prób samobójczych. Aby móc lepiej pomagać osobom w kryzysie, a przy okazji zadbać o bezpieczeństwo osób im najbliższych, powołany został behawioralny zespół interdyscyplinarny.

Praca zespołu ma zapewnić bezpieczeństwo osobom w kryzysie i służbom. Ma też usprawnić współpracę między instytucjami, zapewnić ciągłość działań, zwłaszcza po zakończeniu interwencji policyjnej. Oprócz tego jego celem jest ograniczenie liczby interwencji i wprowadzenie standaryzacji procedur w sytuacjach kryzysowych. Dzisiejsze podpisanie porozumienia to znak gotowości podmiotów do współpracy.

– Bardzo się cieszę, że dzięki porozumieniu będziemy mogli wymieniać ze sobą informacje. A co za tym idzie być bardziej skutecznym w realizowaniu codziennych zadań. To innowacyjne rozwiązanie, które częściowo zaczerpnęliśmy od policji ze Stanford. Przeprowadziliśmy analizę i okazało się, że w ubiegłym roku w Poznaniu policjanci około 400 razy interweniowali wobec osób, które i tak wracają do miejsca, gdzie przebywały. Za jakiś czas funkcjonariusze muszą wrócić w to samo miejsce, kolejny raz. Po analizie tych przypadków okazało się, że brakuje przepływu informacji na temat tych osób między instytucjami. Aby więc ta wymiana informacji i planowanie dalszych działań było szybsze, postanowiliśmy powołać specjalny zespół – mówi nadinsp. Tomasz Olczyk, Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu.

Jak dodał, zespół ma się też skupić na działaniu empatycznym, czyli pomocy najbliższym z otoczenia osoby niebezpiecznej – rodzinie czy sąsiadom. Zespół behawioralny będzie składał się z mniejszych zespołów roboczych, które mają największe doświadczenie w pracy m.in. z osobami objętymi procedurą niebieskiej karty.

Porozumienie zostało zawarte pomiędzy m.in. Wielkopolskim Urzędem Wojewódzkim, Urzędem Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego, urzędami pobliskich gmin (Kórnika, Komornik i Kostrzyna), powiatowymi centrami pomocy rodzinie, kuratorami sądowymi, Uniwersytetem Medycznym.

Czytaj także: Czy prokurator pojawi się na „Osiedlu Młodych”? Jest zawiadomienie

Marta Maj
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl