Doczepiane włosy kojarzą Ci się z ciężkimi pasmami i klejem, który niszczy skórę głowy? Metoda kanapkowa zrywa z tym schematem. To dziś jedna z najchętniej zakładanych technik przedłużania – szybka, delikatna i naprawdę trudna do wykrycia. Poniżej pięć rzeczy, które o tym decydują.
Skąd nazwa „kanapkowa”?
Fryzjer bierze cienkie pasmo Twoich włosów i zamyka je między dwiema silikonowymi taśmami z doczepami – jedna od góry, druga od dołu. Stąd „kanapka”. Cała sztuka polega na tym, że dzieje się to bez ciepła i bez zgrzewarki, więc naturalne włosy nie cierpią. Taśmy są na tyle cienkie i elastyczne, że po założeniu wtapiają się we fryzurę.
1. Łagodna dla wrażliwych włosów
Klej i wysoka temperatura potrafią osłabić cienkie pasma – to główny zarzut wobec starszych metod. Tape on w ogóle ich nie używa. Dlatego sięgają po nią kobiety z włosami delikatnymi, po zabiegach czy po prostu skłonnymi do łamania. To ważne, jeśli już wcześniej próbowałaś przedłużania i skończyło się przesuszeniem albo łamaniem u nasady.
2. Cała głowa w 60–90 minut
Nie musisz rezerwować pół dnia. W rękach wprawnego stylisty pełna aplikacja zajmuje od godziny do półtorej. Efekt masz od razu – wchodzisz z krótszymi włosami, wychodzisz z długimi i gęstszymi. Taki zabieg zmieścisz w przerwie w ciągu dnia, bez blokowania sobie całego popołudnia.
3. Nawet do dwóch lat i można je odnowić
Przy dobrej pielęgnacji doczepy z naturalnych włosów posłużą Ci od kilku miesięcy do nawet dwóch lat. Wystarczy nawilżanie, kosmetyki do włosów przedłużanych i ochrona przed ciepłem oraz promieniami UV. A gdy taśmy się zużyją, samych pasm nie wyrzucasz. Fryzjer wymienia taśmy i zakłada je ponownie – to realna oszczędność.
4. Granica, której nie widać
Ponieważ taśmy leżą płasko przy głowie, łączenia znikają między włosami. Długość dołożysz spokojnie o 40 do 60 cm, a efekt zostaje naturalny. Przy dobrym styliście i porządnych pasmach nawet fryzjer z drugiego fotela nie zauważy, że to doczepy. Włosy swobodnie zwiążesz w kucyk czy upniesz, a taśmy i tak zostaną schowane.
5. Nosisz je i o nich nie myślisz
Konstrukcja jest lekka, taśmy nie napinają skóry i nie ciągną u nasady. To słychać w opiniach klientek najczęściej – po kilku dniach doczepy stają się niewyczuwalne. Śpisz, ćwiczysz, myjesz głowę jak zwykle. Codzienna rutyna zostaje dokładnie taka sama.
Podsumowanie
Metoda kanapkowa daje długie i gęste włosy bez cieplnego szoku i klejenia w pasmo. Naturalny wygląd, komfort noszenia i efekt od pierwszej wizyty – właśnie dlatego wygrywa z twardszymi metodami. Jeśli zależy Ci na szybkim rezultacie i spokoju o własne włosy, tape on jest tego wart.
Źródło: https://besthair.pl/pol_m_WLOSY-Seria-BASIC_Tape-On-Kanapki-241.html

fot. materiał partnera





