Lech Poznań może latem stanąć przed koniecznością znalezienia nowego bramkarza. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” Mateusz Lis otwarcie odniósł się do zainteresowania ze strony Kolejorza i zdradził kulisy sytuacji.
Temat obsady bramki przy Bułgarskiej wraca coraz częściej. W ostatnich tygodniach pojawiały się informacje, że Bartosz Mrozek może opuścić klub po sezonie. Teraz głos zabrał jeden z potencjalnych następców.
Mateusz Lis w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” nie unikał konkretów i potwierdził, że Lech faktycznie rozgląda się za nowym golkiperem.
– Nie jest tajemnicą, że Lech szuka bramkarza. Z tego, co wiem, przygotowuje się na odejście Mrozka. Jeżeli Lech będzie szukał bramkarza, to w Turcji jest kilku ciekawych golkiperów. Wiele może się wydarzyć, bo jest wiele zależnych. Nie jest to sytuacja zero-jedynkowa. Jestem nadal związany kontraktem i musiałyby się dogadać trzy strony. Zobaczymy, co przyniesie lato. Sprawa jest otwarta – powiedział bramkarz.
Słowa 29-latka rzucają nowe światło na sytuację. Do tej pory mówiło się głównie o zainteresowaniu Lecha jego osobą, teraz jednak sam zawodnik potwierdził, że klub realnie przygotowuje się na możliwe zmiany między słupkami.
Lis ma za sobą bardzo udany sezon w Turcji. W barwach Göztepe wyróżnia się regularnością i skutecznością – w 30 meczach ligowych zanotował aż 15 czystych kont. To wynik, który stawia go w czołówce ligi i naturalnie przyciąga uwagę klubów.
Na razie jednak wszystko pozostaje w sferze planów. Ewentualny transfer będzie zależał od kilku czynników, a przede wszystkim od decyzji dotyczącej przyszłości Mrozka oraz rozmów między klubami.





