Poseł Zawisza ponownie spotkała się z Jackiem Jaśkowiakiem. Parlamentarzystka Razem chce doprowadzić do rozmowy prezydenta Poznania z mieszkańcami Osiedla Maltańskiego. Na umówione 7 kwietnia spotkanie weszła sama, bez mieszkańców i asystentki.
Powraca temat Osiedla Maltańskiego. Mieszkańcy chcą spotkać się z Jackiem Jaśkowiakiem. Jak przekazują, od dwóch lat prezydent miasta odmawia bezpośredniej rozmowy. Z pomocą chciała przyjść Marcelina Zawisza. Parlamentarzystka 6 marca wprowadziła na teren Urzędu Miasta grupę mieszkańców. Pretekstem była interwencja poselska. Doszło wówczas do krótkiej i burzliwej konfrontacji której Jacek Jaśkowiak odmówił dalszej rozmowy i poprosił o spotkanie w ustalonym terminie.
Posłanka otrzymała zaproszenia na 7 kwietnia. Pod urzędem pojawiła się w towarzystwie asystentki oraz mieszkańców Osiedla Maltańskiego, którzy wciąż podtrzymują, że chcą spotkać się z Jackiem Jaśkowiakiem.
– Dzisiaj spotykam się z prezydentem Jaśkowiakiem, to jest termin wskazany przez pana prezydenta. Ja mam na celu to, żeby doprowadzić do spotkania z mieszkańcami osiedla maltańskiego. My naprawdę chcemy porozmawiać. Chcemy dialogu. Myślę, że ktoś, kto ma obywatelska w nazwie partii, do której przynależy, myślę, że to jest minimum, które powinien realizować. Mam nadzieję, że to spotkanie przebiegnie pozytywnie” – mówiła posłanka Marcelina Zawisza.
W jej ocenie kluczowe jest umożliwienie mieszkańcom przedstawienia swojego stanowiska oraz uzyskanie odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości osiedla. Podkreśliła również, że sprawa dotyczy osób, które od lat mieszkają w tej części miasta i są z nim związane.
Mieszkańcy twierdzą, że jest ich dużo
Głos zabrali także sami mieszkańcy. Jeden z nich zwrócił uwagę na potrzebę weryfikacji deklaracji składanych przez władze miasta. Przygotowali oni list otwarty. Twierdzą, że podpisało się pod nim 200 mieszkańców. Ma to udowadniać, że urzędnicy oraz pełnomocnik właściciela terenu kłamali mówiąc, że na osiedlu pozostała „garstka” mieszkańców.
– Dzisiaj prezydentowi Jaśkowiakowi mówimy „sprawdzam”. Zobaczymy, czy spotyka się tylko i wyłącznie z dużym kapitałem, czy również tak jak to mówił w kampanii wyborczej z obywatelami – podkreślał.
Sporny teren należał do poznańskiej kurii. Pod koniec stycznia 2026 roku Kościół sprzedał ziemię developerowi za kwotę ponad 400 milionów złotych. Część mieszkańców czuje się oszukana, przeciwna strona utrzymuje, że działała zgodnie z prawem.





fot. F. Bryska / wpoznaniu.pl
Czytaj także: „Wyp** na Ukrainę” i „Polska dla Polaków”. Bulwersujące nagranie z centrum miasta. Kobieta zatrzymana






