W meczu rozegranym na stadionie przy ulicy Bułgarskiej gospodarze przegrali z Szachtarem Donieck 1:3. Pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Konferencji zakończył się nie pomyśli Kolejorza. Lechici zdołali zdobyć kontaktową bramkę, jednak w końcówce spotkania rywale ponownie trafili do siatki.
Od pierwszych minut gospodarze starali się przejąć inicjatywę i szybko ruszyli do ataku. Pierwsza połowa była jednak w miarę wyrównana, a oba zespoły szukały swoich okazji w ofensywie. W 27 minucie trener ukraińskiej drużyny był zmuszony dokonać pierwszej zmiany a na boisku pojawił się Marlon Gomes w miejsce Kryskiva. Dziewięć minut później właśnie Gomes wpisał się na listę strzelców. W 36 minucie wykorzystał sytuację w polu karnym i dał prowadzenie zespołowi z Doniecka. W tej samej minucie zobaczył jeszcze żółtą kartkę, jednak jego trafienie pozwoliło gościom zejść na przerwę z wynikiem 0:1.
Po zmianie stron gospodarze próbowali odwrócić losy spotkania, lecz już w 48 minucie padła druga bramka dla Szachtara. Autorem gola był Newertton, który podwyższył prowadzenie swojej drużyny. W kolejnych minutach trenerzy obu zespołów dokonali wielu zmian. Na murawie pojawili się Wålemark, Ismaheel czy Moutinho.
W 57 minucie żółtą kartką ukarany został Gholizadeh. Chwilę później Lech Poznań odpowiedział trafieniem. W 70 minucie kapitan Lecha Poznań, Mikael Ishak zdobył bramkę kontaktową i dał nadzieję kibicom na odrobienie strat.
Decydujący cios padł w 86 minucie. Isaque wykorzystał swoją okazję i ustalił wynik meczu na 1:3. W końcówce arbiter pokazał jeszcze żółte kartki Miliciowi i Isaque, a do regulaminowego czasu gry doliczono sześć minut. Mimo prób gospodarzy rezultat nie uległ już zmianie.
Za tydzień w Krakowie odbędzie się mecz rewanżowy. Przed Kolejorzem trudne zadanie. Aby myśleć o dalszej grze w Lidze Konferencji piłkarze Lecha Poznań będą musieli odrobić dwie bramki. Przedtem drużyna zmierzy się w Ekstraklasie z liderem stawki Zagłębiem Lubin.






























fot. wpoznaniu.pl






