Nietypowe miejsce parkowania znalazł jeden z poznańskich kierowców. Zjechał z drogi, pojechał chodnikiem a potem zakopał się w piasku boiska do piłki plażowej. Policjanci zatrzymali potencjalnego sprawcę.
Poznaniacy spacerujący rano wokół Jeziora Strzeszyńskiego mogli zobaczyć niecodzienny widok. Na środku boiska do siatkówki plażowej stał czerwony Hyundai. Koła samochodu były zakopane po samą karoserię, a piasek leżał nawet na masce i przedniej szybie. Obok leżał przewrócony płot. Jego fragment został najprawdopodobniej wyrwany z ogrodzenia pobliskiego ogródka gastronomicznego i miał być podłożony pod koła pojazdu.
Teren przy jeziorze należy do Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji. Jak przekazuje nam rzecznik POSiR, Filip Borowiak sprawą zajmuje się policja.
Informację tę potwierdził rzecznik prasowy poznańskiej policji. Pojazd miał wjechać na teren wyłączony z ruchu od strony pobliskiej ulicy Koszalińskiej. Aby dotrzeć na miejsce gdzie znalazł się samochód musiał przejechać od kilkudziesięciu nawet do 300 metrów ścieżką pieszo rowerową.
– Policjanci udali się na miejsce. Zatrzymali pijanego mężczyznę. Trwa ustalanie motywów, przyczyn i przebiegu zdarzenia. Sprawdzamy również, czy to ten mężczyzna na pewno kierował pojazdem. – przekazuje podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji.

fot. czytelnik / wpoznaniu.pl
Czytaj także: Gigantyczne pieniądze na wielkopolską kolej. Umowa podpisana






