Fińska policja odniosła się do zatrzymania poznańskich kibiców w Turku. Służby weryfikują czy pobyt fanów Kolejorza jest zgodny w lokalnymi przepisami. Chodzi o potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Komunikat fińskiej policji opublikował Głos Wielkopolski. W artykule czytamy, że zgodnie z fińskim prawem, służby mogą ocenić czy dana osoba nie stwarza zagrożenia dla porządku. Jeśli funkcjonariusz oceni że podejrzenia są bezpodstawne kibic może pojechać na mecz. Jak podkreśla fińska policja – każdy oceniany jest indywidualnie.
„Jeżeli natomiast na podstawie ogólnej oceny danej osoby dokonanej przez organ zostanie uznane, że stanowi ona zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa (na przykład poprzez przynależność do zidentyfikowanej grupy kibiców podwyższonego ryzyka), osoba ta zostanie zawrócona z Finlandii do swojego kraju ojczystego” – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Głos Wielkopolski.
Równocześnie fińscy policjanci zaznaczają, że ocena, o której piszą nie może opierać się na uprzedzeniach. Na przykład sam fakt wcześniejszego udziału w zamieszkach na stadionie nie może być jedynym powodem odmowy wpuszczenia na teren Finlandii.
„Zachowanie danej osoby musi stanowić rzeczywiste, bezpośrednie i wystarczająco poważne zagrożenie dla któregoś z podstawowych interesów społeczeństwa. Uzasadnienia niezwiązane z konkretnym przypadkiem lub wynikające z uogólnień nie są dopuszczalne” – brzmi dalsza część komunikatu opublikowanego przez Głos Wielkopolski.
Przyjazd kibiców Lecha Poznań w ramach podróży za klubem, już niemal rutynowo wywołuje popłoch wśród lokalnych służb. W obawie przed potencjalnym zakłócaniem porządku oceniają spotkania Lecha Poznań jako ryzykowne. Taką opinię mieli chociażby Hiszpanie przed meczem Kolejorza z Rayo. Obawy okazały się słuszne. Podczas pobytu poznańskich kibiców w Madrycie doszło do zamieszek z udziałem fanów obu drużyn i policji.





