Mimo kilkudniowych mrozów mieszkańcy wciąż wchodzą na zamarznięte stawy i zbiorniki wodne w parkach. Zarząd Zieleni Miejskiej ponownie apeluje: to bardzo niebezpieczne i może kosztować życie.
Jak podkreślają przedstawiciele ZZM, lód na zbiornikach wodnych nie osiągnął bezpiecznej grubości, nawet jeśli z pozoru wygląda na solidny. Krótkotrwałe ujemne temperatury nie gwarantują stabilnej pokrywy lodowej. W wielu miejscach jest ona cienka, krucha i nierównomierna.
Wpadnięcie do lodowatej wody grozi szokiem termicznym, gwałtowną utratą sił oraz brakiem możliwości samodzielnego wydostania się na powierzchnię. W takich warunkach każda minuta ma znaczenie.



Szczególnie niebezpieczne są większe zbiorniki, przez które przepływa rzeka – jak chociażby stawy w Parku Sołackim. Prądy wodne, dopływy, podwodna roślinność oraz wahania temperatur sprawiają, że lód w niektórych miejscach jest wyjątkowo słaby i może załamać się nawet pod ciężarem jednej osoby.
ZZM zwraca także uwagę na dzieci i młodzież, które często traktują zamarznięte zbiorniki jako miejsce zabawy, nie zdając sobie sprawy z realnego zagrożenia.
Zarząd Zieleni Miejskiej apeluje o rozsądek i przypomina: zimowa aura bywa zdradliwa, a chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią.
– Nie wchodźmy na lód. Dbajmy o życie i zdrowie swoje oraz bliskich – podkreślają urzędnicy.




