Jak podaje 67hailhail.com, Luis Palma po udanej rundzie w Lechu Poznań może zostać przedwcześnie ściągnięty do Celticu Glasgow. Nowy szkoleniowiec szkockiego klubu ma być zwolennikiem jego powrotu już w styczniu.
Lech Poznań latem sprowadził Luisa Palmę w formie wypożyczenia z Celticu. Transfer wywołał spore zainteresowanie, bo mówimy o reprezentancie Hondurasu, zawodniku o dużym potencjale i doświadczeniu w europejskich rozgrywkach. W umowie między klubami znalazła się również opcja wykupu. Według doniesień opiewająca na około cztery miliony euro.
Dotychczas Palma odwdzięcza się bardzo solidną grą. W barwach Kolejorza rozegrał 21 meczów, w których strzelił sześć goli i dołożył sześć asyst. Nic dziwnego, że Lech, jak informowały wcześniej media, szukał sposobu, by zimą wykupić zawodnika i nawet ewentualnie sprzedać go dalej z zyskiem.
Plany mistrza Polski może jednak pokrzyżować… sam Celtic. Według portalu 67hailhail.com, szkocki klub rozważa skrócenie wypożyczenia skrzydłowego. Miałby o to zabiegać Wilfried Nancy. To szkoleniowiec, który lada moment obejmie drużynę z Glasgow i chce dać Honduraninowi drugą szansę w składzie Celticu.
Na ten moment nie wiadomo jednak, czy w umowie między klubami faktycznie znajduje się klauzula umożliwiająca natychmiastowe przerwanie wypożyczenia. Nie wiadomo też, czy sam Palma chciałby wracać na Wyspy. Zwłaszcza że jego poprzednia przygoda w Glasgow wyglądała obiecująco tylko na początku, a później jego rola malała. Ostatnią wiosnę spędził zresztą na wypożyczeniu w Olympiakosie, a dopiero ten sezon w Poznaniu pozwolił mu odbudować formę.
Mimo braku oficjalnych potwierdzeń, w Poznaniu pojawia się realny niepokój. Palma jest jednym z kluczowych elementów ofensywy Lecha i jego zimowy powrót do Szkocji byłby dla klubu poważnym osłabieniem w środku sezonu.






