W tym roku inspektorzy Michelina, którzy ruszyli na poszukiwanie najlepszych restauracji, mają znacznie więcej pracy. Do tej pory pod uwagę brali lokale z kilku miast. W tym roku ocenią restauracje w całej Polsce. Czy większa konkurencja oznacza stratę dla stolicy Wielkopolski?
Rewolucja w ocenie
Słynny przewodnik kulinarny Michelin pierwszy raz oceni restauracje z całej Polski. Do tej pory zasady były inne. Inspektorzy pojawiali się w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i Trójmieście. Ten rok jest przełomowym, a to za sprawą współpracy Michelina i Polskiej Organizacji Turystycznej. Ta opiera się wyłącznie na działaniach promocyjnych.
Proces oceny pozostaje niezależny. Anonimowi przedstawiciele Michelina zjadą Polskę wzdłuż i wszerz.
– Nastąpiło coś, co formalnie zostało określone, jako rozszerzenie zasięgu przewodnika. I to nie oznacza, że te główne miasta nie będą odwiedzane. Rozszerzenie faktycznie będzie obejmowało inne rejony Polski, przy czym istotne jest to, że nie tylko główne miasta – mówi Jakub Pindych z Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.

fot. Ł. Gdak/wPoznaniu.pl/archiwum
Michelin uważany jest za najbardziej wpływową publikację w branży gastronomicznej. Przyznawane Gwiazdki Michelina pozostają międzynarodowym symbolem jakości. Jednak sama obecność w przewodniku wpływa na rozpoznawalność restauracji i zwiększa liczbę turystów.
– W Poznaniu tych rekomendacji jest kilkanaście, a oznaczenie gwiazdkowe jest tylko jedno. W całej Polsce tych oznaczeń gwiazdkowych mimo ponad 100 restauracji, które są rekomendowane w przewodniku, jest tylko kilka – dodaje Jakub Pindych
Czy zmiany odbiorą turystów?
Zmiany, które wprowadzono w tym roku, z pewnością zwiększają konkurencję wśród restauracji. Zdaniem Jakuba Pindycha, tegoroczna formuła przyniesie wiele korzyści i da więcej pretekstów do odwiedzania różnych rejonów Polski.
– W naszym wypadku bardzo atrakcyjnych okolic Poznania. Zakładamy, że turyści, którzy dowiedzą się, że w okolicach Poznania jest coś ciekawego do odwiedzenia, będą mogli o dzień czy dwa przedłużyć swoje pobyty. To świetny pretekst, żeby turyści zostawali na dłużej, prawdopodobnie śpiąc w Poznaniu i traktując go, jako bazę wypadową. To bardzo dobra wiadomość – podkreśla Pindych.
Wyróżnienia Michelina to przede wszystkim docenienie ciężkiej pracy i dobrego smaku. Ale wpływają również na gospodarkę i turystykę.
– To jest międzynarodowe potwierdzenie tego, że jakość jest stała, rośnie i że te miejsca to nie jest przypadek. Mamy ludzi, którzy tu przyjeżdżają i wkomponowują rekomendację Michelin’owską w swój wyjazd, ale kluczem wyjazdu jest odkrycie miejsc spoza przewodnika. Z jednej strony idziemy po to, co zostało nam podane na tacy, co ma swoją renomę i zostało przypieczętowane rangą przewodnika, a z drugiej strony chcemy też, jak łowca na safari z lornetką, samemu coś odkryć i dostrzec. I to jest szansa dla pozostałych restauracji, bo to też przynosi im klientów, mimo że nie zostały w tym przewodniku umieszczone – zaznacza Pindych.
Ogłoszenie pełnej listy wyróżnionych zaplanowano na 27 maja 2026 roku podczas gali w Krakowie.
O co chodzi w rekomendacjach?
Wybór restauracji opiera się na metodologii Michelina, która wykorzystuje pięć uniwersalnych kryteriów zapewniających spójność ocen we wszystkich krajach. Są to: jakość składników, harmonia smaków, biegłość technik kulinarnych, osobowość szefa kuchni wyrażona poprzez jego kuchnię oraz powtarzalność, zarówno w całym menu, jak i w czasie.
Pierwszy przewodnik Michelin ukazał się we Francji na przełomie XIX i XX wieku. Był praktycznym poradnikiem dla kierowców, mający również wspierać sprzedaż opon. Siedziba Michelina mieści się w Clermont-Ferrand we Francji.


fot. Ł. Gdak/wPoznaniu.pl/archiwum













