„Zażartował” podczas odprawy na lotnisku. Nie obyło się bez konsekwencji

27 października lecący do Frankfurtu pasażer zdobył się na niezbyt śmieszny żart. Podczas kontroli zasugerował, że ma w plecaku noże i broń.

Październik obfituje w informacje o atakach ze strony nożowników oraz o niepokojących zatrzymaniach, dzięki którym udało się je udaremnić. Niektórzy jednak nie potrafią zrozumieć powagi sytuacji i wciąż stanowi ona dla nich powód do śmiechu. Tak było – niestety – także 27 października na poznańskim lotnisku Ławica. 42-letni pasażer, który wybierał się w podróż do Frankfurtu, podczas odprawy bagażowej powiedział, że w torbie ma broń i noże.

– Na miejsce niezwłocznie udali się funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej, którzy podjęli czynności wyjaśniające oraz sprawdzenie bagażu. Kontrola nie wykazała obecności w bagażu niebezpiecznych przedmiotów. Walizkę uznano za bezpieczną, jednak zachowanie pasażera nie pozostało bez konsekwencji. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym – mówi ppor. SG Małgorzata Potoczna, rzecznik prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Jak dodaje rzeczniczka, mężczyzna to obywatel Polski, który, jak twierdził, nie zdawał sobie sprawy z powagi „żartu”, jaki wypowiedział. Za swoje zachowanie przeprosił.

Zdarzenie nie wpłynęło na funkcjonowanie lotniska.

Czytaj także: Zbiornik retencyjny na Łacinie gotowy. Jednak prace na osiedlu się nie skończą

Marta Maj
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl