Zakaz sprzedaży alkoholu? „Melina na Jeżycach ma się dobrze”

Melinami nazywano kiedyś lokale, w których nielegalnie handlowano alkoholem. Jedno z takich miejsc kryje się na poznańskich Jeżycach, choć słowo „kryje się” jest tu nieco na wyrost.

Mija godz. 22:00. Sklepy na Jeżycach kończą sprzedaż alkoholu. Od tej pory wino czy piwo można kupić już tylko w licznych jeżyckich restauracjach, pubach czy winiarniach. Zakaz zdaje się też nie dotyczyć jednak jednego ze sklepów przy ul. Kraszewskiego.

– Nieraz widziałem, jak po 22:00 wychodzili stąd klienci zaopatrzeni w piwo – mów pan Adam, który mieszka po sąsiedzku. – Melina na Jeżycach ma się dobrze.

Sklep od lat znany był radnym. Mieszkańcy wielokrotnie zgłaszali Radzie Osiedla Jeżyce problemy z głośnym zachowaniem nie zawsze trzeźwych klientów sklepu nocnego. Mieli nadzieję, że po wprowadzeniu na osiedlu nocnej prohibicji sytuacja się zmieni. Niestety. Prowadzący sklep postanowili nic sobie nie robić z uchwały Rady Miasta, która zabrania sprzedaży alkoholu w sklepach po godz. 22:00.

Policja składa wniosek o odebranie koncesji

Już w lipcu zeszłego roku w tej sprawie interweniował przewodniczący zarządu osiedla Jeżyce. Skierował on pismo do Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa, który w imieniu prezydenta miasta zajmuje się koncesjami na sprzedaż alkoholu. Prosił o skontrolowanie sklepu.

Natomiast w październiku Komisariat Policji Poznań–Jeżyce potwierdził prowadzenie sprzedaży alkoholu wbrew zakazowi przez sklep ABC. Mł. insp. Przemysław Włodarczyk, komendant jeżyckiego komisariatu, skierował także wniosek do Urzędu Miasta Poznania o cofnięcie zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Od tamtej pory minęło już pół roku, sytuacja na Jeżycach jednak się nie zmieniła, choć koncesję na alkohol faktycznie cofnięto.

– 17 listopada 2025 r. wycofano zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych wydane dla lokalu przy ul. J. Kraszewskiego 9B/1 w Poznaniu – informuje Gerard Hajgelman, zastępca dyrektora Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa UM.

Prowadzący sklep postanowił się jednak nie poddawać.

Odwołał się i sprzedaje piwo dalej

– Przedsiębiorca wniósł odwołanie od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Obecnie do urzędu nie wpłynęło jeszcze rozstrzygnięcie w tej sprawie – wyjaśnia Hajgelman.

Czy w takim układzie sklep nadal może handlować alkoholem? Zapytałem o to mecenasa Mariusza Paplaczyka.

– W sprawie chodzi o tzw. rygor natychmiastowej wykonalności, jeśli decyzja o cofnięciu pozwolenia na sprzedaż alkoholu takiego rygoru nie zawiera, bo ustawa takiego rygoru również nie przewiduje, a decyzja w tej sprawie nie stała się prawomocna, bo została zaskarżona. To oznacza, iż tak naprawdę wejdzie w życie w momencie, w którym strona wyczerpie wszystkie możliwe środki zaskarżenia – łącznie z prawem do wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a następnie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego – wyjaśnia adwokat Mariusz Paplaczyk. To może trwać nawet latami.

Czy to oznacza, że każdy sklep, który dotąd handlował alkoholem w nocy, mógłby się odwołać po odebraniu koncesji, jak sklep przy ul. Kraszewskiego i dzięki temu nadal sprzedawać alkohol?

– Tak, każda decyzja jest zaskarżalna. Zakładam, że w tym przypadku do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a następnie od tego rozstrzygnięcia można wnieść skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – podsumowuje mec. Paplaczyk.

Nielegalnie posługuje się logo sieci ABC

O sprawę zapytałem też firmę Eurocash, do której należy marka ABC, pod której logo działa sklep przy ul. Kraszewskiego.

– Czy macie państwo jakikolwiek wpływ na tę placówkę? Działa ona wbrew uchwale radnych, ale i interesowi mieszkańców.

Odpowiedź nadeszła szybko.

– Wskazany sklep nie tylko nielegalnie sprzedaje alkohol, ale również bez uprawnienia posługuje się marką ABC. Umowa z tą placówką została wypowiedziana w marcu 2025 r. – informuje sieć Eurocash, właściciel marki ABC.

– W Grupie Eurocash nie ma zgody na łamanie prawa – sprzedaż alkoholu po godzinach prohibicji jest absolutnie niedopuszczalna. Wszyscy franczyzobiorcy i partnerzy zrzeszeni w naszych sieciach muszą działać zgodnie z przepisami. Prowadzimy działania prewencyjne, które mają zapobiegać podobnym sytuacjom, regularnie organizujemy szkolenia w zakresie przepisów prawa, w tym sprzedaży alkoholu – wyjaśnia Eurocash.

Jak długo jeszcze Jeżyczanie będą musieli zmagać się z burdami nietrzeźwych klientów sklepiku przy ul. Kraszewskiego, nie wiadomo. Dobra informacja jest taka, że to szczęśliwie jedyny taki przypadek w mieście.

– Jest to jedyny przypadek wniosku o cofnięcie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych, złożonego w związku z prowadzeniem sprzedaży pomimo obowiązywania nocnego zakazu – wyjaśnia Hajgelman z Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa.

Czytaj także: Niesamowity sukces. Agnieszka Duczmal z polskim Noblem

Marek Jerzak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl