Na początku kwietnia minister edukacji narodowej Barbara Nowacka poinformowała, że od nowego roku szkolnego wprowadzony zostanie zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach. Do końca miesiąca potrwają konsultacje dotyczące projektu, który pozwoli nauczycielom egzekwować zakazy, które w wielu szkołach już funkcjonują. Jak to wygląda w Poznaniu?
Decyzja, która wesprze szkoły
Decyzja, którą planuje wprowadzić MEN, z pewnością pozwoli nauczycielom egzekwować przepisy, które wiele szkół już ma. Z ich przestrzeganiem bywa różnie, ale od września ma się to zmienić. Jednakowe reguły będą obowiązywać we wszystkich szkołach podstawowych w Polsce.
-Trwają konsultacje projektu do końca kwietnia. 1 września w szkołach podstawowych telefon leżeć nie będzie mógł. W jaki sposób szkoły będą to organizować, to będzie już decyzja szkoły, czy to są osobne szafki, czy to jak do tej pory jakieś miejsca ukrycia, czy zakaz wyjmowania, czy inny pomysł. Naprawdę nie musimy wszystkiego regulować centralnie, szkoły są mądre – powiedziała Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej.
Do tej pory to szkoły ustalały zasady korzystania z telefonów. Jedne wprowadzały całkowite zakazy używania komórek na terenie placówki, inne dawały taką możliwość w czasie przerw lub jednej wybranej. Niezależnie od metody, nauczycielom trudno było wymagać przestrzegania zasad.
Nowe przepisy, które w życie mają wejść od września 2026 roku, wprowadzą ustawowy zakaz używania telefonów komórkowych zarówno na lekcjach, jak i na przerwach. W projekcie przewidziano trzy wyjątki. Pierwszy dotyczy względów dydaktyczno-wychowawczych. Najprościej mówiąc, jeśli nauczyciel pozwoli uczniom skorzystać z komórek. Drugi to konieczność korzystania z urządzenia ze względu na chorobę lub niepełnosprawność. I trzeci, w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia, np. gdy konieczne będzie wezwanie pomocy.
Czy uczniowie się dostosują?
O tym, w jaki sposób telefony będą ograniczane uczniom, decydować będzie dyrekcja placówki. Ministerstwo w projekcie nie narzuca, co szkoły mają robić z telefonami w czasie pobytu uczniów w budynku. Inną kwestią jest to, czy uczniowie dostosują się do wprowadzonych zasad.
Według projektu ustawy osoby, które mimo zakazu będą korzystały z telefonów, mogą dostać od nauczyciela upomnienie ustne, obniżoną ocenę z zachowania lub inne kary określone w statucie szkoły. MEN nie chce regulować tej kwestii. Jak twierdzi minister Nowacka, nie wszystko musi być ustalane odgórnie.
Poznańskie szkoły
Do tej pory wiele szkół w Polsce wprowadziło indywidualne zasady dotyczące komórek. W niektórych zastosowano specjalne etui. Uczniowie wkładają w nie telefony przed wejściem do szkoły. Urządzenie blokuje się, co uniemożliwia wyjęcia i wycisza, dzięki czemu nie ma ryzyka, że zadzwoni. Inne placówki stosują specjalne szafki lub koszyki. To czy uczniowie mogą korzystać z telefonów na przerwach również wygląda różnie w każdej szkole.
W Poznaniu Kuratorium Oświaty nie wprowadziło żadnych odgórnych regulacji dotyczących używania telefonów komórkowych w szkołach. Decyzję o tym, czy i jak uczniowie mogą z nich korzystać, podejmuje dyrektor placówki.
– Kwestię sposobu i zasad korzystania z telefonu komórkowego na terenie szkoły regulują akty wewnętrzne (statuty, regulaminy). Obecnie Ustawodawca prowadzi prace mające na celu uregulowanie przedmiotowej kwestii na poziomie ogólnokrajowym – przekazała Karolina Adamska, dyrektor Wydziału Wspierania Edukacji Kuratorium Oświaty w Poznaniu.
W Szkole Podstawowej nr 74 w Poznaniu dyrekcja chce stawiać przede wszystkim na edukację cyfrową. Zdaniem dyrektora Mateusza Zachciała w szerszej perspektywie, przyniesie to lepsze rezultaty niż wprowadzane zakazy.
– Chodzi o uczenie korzystania z telefonów, a nie ich zakazywanie. Dzieci będą żyły z tymi telefonami, będą miały do nich dostęp. Chodzi o to, żeby mądrze korzystały z narzędzi, które mają. Odgórne rozporządzenie na pewno pomoże wprowadzić zakaz całkowity, nie będziemy już dyskutować z niczym, ale poczekajmy co się wydarzy – powiedział Mateusz Zachciał, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 74 w Poznaniu.
W tej placówce, zgodnie ze statutem, uczniowie nie mogą korzystać z telefonów na terenie szkoły. Wynika to nie tylko z przyjętej reguły, ale i możliwości, które daje szkoła.
– Higiena cyfrowa opiera się na tym, co mamy w statucie, czyli zakaz używania telefonów na terenie szkoły. Uczniowie mogą mieć telefony wyłączone w szafce. Nasza szkoła jest bardzo dobrze wyposażona w sprzęty, dlatego staramy się eliminować korzystanie z telefonów w trakcie lekcji. Czasami są narzędzia – platformy, które ułatwiają prowadzenie lekcji, ale w takich sytuacjach korzystamy tylko z tabletów – dodaje Zachciał.
Szkoła szkole nierówna
Projekt ustawy, nad którym pracuje obecnie ministerstwo edukacji, dotyczy nie tylko szkół podstawowych. Jednak to, czy licea i technika zdecydują się na wprowadzenie zakazu używania telefonów będzie zależało tylko i wyłącznie od dyrekcji.
Według statystyk przeprowadzonych przez ministerstwo, ponad 70% młodzieży uważa, że jest uzależniona od telefonów. Nadmierne korzystanie z urządzeń elektronicznych prowadzi do mniejszej koncentracji, zmęczenia i może wpływać na zdrowie psychiczne.







