Od kilku dni w całej Polsce trwa Czarny Tydzień, czyli protest służby zdrowia. Medycy chcą zwrócić uwagę na trudną sytuację w szpitalach. Uwagę temu poświęcił również poseł Bartłomiej Wróblewski, który z tej okazji zorganizował konferencję.
Ponad 100 szpitali bierze udział w proteście zorganizowanym przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. O trudnej sytuacji w służbie zdrowia mówił w czwartek poseł Bartłomiej Wróblewski.
-Sytuacja jest dramatyczna i cały czas się pogarsza. Rząd skapitulował w służbie zdrowia. W związku z cięciami dotyczącymi nadwykonań, wydłużają się terminy. W przypadku kolonoskopii to czasem nawet dwa lata. To samo dotyczy gastroskopii, badań rezonansem czy tomografem, zabiegów zaćmy czy endoprotez. Są cięcia w programach lekowych i w programie „Dobry posiłek” – mówi Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS.
Konferencję zorganizowano pod największym szpitalem miejskim w Poznaniu – im. J. Strusia. Ten, jeszcze w zeszłym roku miał przychody na plusie, w tym się to zmieni. Zdaniem radnego Przemysława Aleksandrowicza będzie dużo gorzej.
– W roku 2025 przy przychodach z NFZ 569 mln zł, wynik finansowy za ubiegły rok jest na plusie 3 mln 900 tys. Ale już wiemy, że w tym roku będzie o 6 mln z NFZ mniej, a wszystkie ceny idą do góry. W tej chwili prognozowany plan finansowy zakłada stratę 15,5 mln zł. To jest bardzo duży szpital, w niektórych dziedzinach pierwszorzędny i już jest sygnał, że będzie strata – podkreślał Przemysław Aleksandrowicz, radny PiS Poznania.
W całej Polsce, w szpitalach powiatowych trwa protest, który ma zwrócić uwagę na problemy w finansowaniu ochrony zdrowia w Polsce.
Rusza protest szpitali. Czy mamy czego się obawiać? Rzecznik miejskiego szpitala komentuje







