Prokuratura umorzyła postępowanie dotyczące wydarzeń z 28 października na Osiedlu Maltańskim. Śledczy uznali, że działania związane z próbą rozbiórką osiedlowej świetlicy nie wyczerpywały znamion przestępstwa. Zawiadomienie w tej sprawie złożyli przedstawiciele Stowarzyszenia Osiedla Maltańskiego.
Spór o świetlicę
Do zdarzeń doszło 28 października na Osiedlu Maltańskim. Tego dnia przy osiedlowej świetlicy pojawiła się ekipa rozbiórkowa działająca na zlecenie właściciela nieruchomości. Rozpoczęcie prac wywołało gwałtowny protest części mieszkańców i anarchistów. Po zgłoszeniach o przepychankach między protestującymi a pracownikami firmy prowadzącej rozbiórkę na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze wylegitymowali uczestników zdarzenia i zabezpieczali teren, aby nie doszło do eskalacji konfliktu.
Mieszkańcy mówili o włamaniu i uszkodzeniu mienia
Przedstawiciele Stowarzyszenia Osiedla Maltańskiego twierdzili, że rozbiórka została przeprowadzona mimo trwających postępowań cywilnych dotyczących świetlicy. Wskazywali także na wyłamanie zabezpieczeń budynku oraz demontaż jego elementów. W związku z tym złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, dotyczące m.in. włamania i uszkodzenia mienia.
Przedstawiciele właściciela terenu argumentowali, że prowadzone działania były zgodne z prawem i stanowiły element porządkowania nieruchomości znajdującej się w ich posiadaniu.
Prokuratura: brak znamion czynu zabronionego
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak, postępowanie zostało umorzone.
– Prokurator zatwierdził postanowienie o umorzeniu postępowania w trybie art. 308 kpk z zawiadomienia przedstawicieli Stowarzyszenia Osiedla Maltańskiego „Nasz Dom”. U podstaw tej decyzji legło stwierdzenie, że czyn będący przedmiotem postępowania nie zawiera znamion czynu zabronionego – przekazał prok. Łukasz Wawrzyniak.
Śledczy analizowali sprawę pod kątem przepisów dotyczących kradzieży z włamaniem oraz uszkodzenia mienia.
Właściciel korzystał ze swojego prawa
W uzasadnieniu decyzji prokuratura zwróciła uwagę przede wszystkim na status właścicielski nieruchomości.
– Postępowanie zostało umorzone, gdyż trudno dopatrzeć się w zachowaniu właściciela nieruchomości cech bezprawności, skoro de facto dokonując rozbiórki budynku czynił użytek z przysługującego mu prawa podmiotowego – wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Zdaniem śledczych ewentualne roszczenia mieszkańców powinny być rozstrzygane na drodze cywilnej, a nie karnej.
– Jeśli zawiadamiający uważa, że jego prawa faktycznie zostały naruszone, to powinien dochodzić ich ochrony na gruncie prawa cywilnego w drodze powództwa, gdyż prawo karne stosowane powinno być w wypadkach niewątpliwie bezprawnej ingerencji w obce prawo własności. O takiej sytuacji na gruncie niniejszej sprawy mówić nie można – wskazał prok. Wawrzyniak.
Sąd nie zakazał rozbiórki
Prokuratura odniosła się również do argumentu mieszkańców dotyczącego toczących się postępowań sądowych.
– Sąd nie wstrzymał rozbiórki, lecz zastosował najłagodniejszy rodzaj zabezpieczenia w postaci ostrzeżenia o niezgodności stanu prawnego. Tym samym nie zostało przesądzone, czy taka niezgodność rzeczywiście występuje – podkreślił rzecznik prokuratury.
Oznacza to, że według śledczych samo istnienie sporów cywilnych wokół nieruchomości nie stanowiło podstawy do uznania działań właściciela za przestępstwo. Postanowienie prokuratury i umorzeniu postępowanie nie jest prawomocne.








