Niedzielny mecz między Hunters PSŻ Poznań a Abramczyk Polonia Bydgoszcz zakończył się remisem. Pierwsze finałowe starcie, dwóch najlepszych drużyn pierwszej ligi, dostarczyło wiele emocji. Mimo że pogoda nie rozpieszczała, udało się odjechać całe zawody.
Walka od pierwszego okrążenia
Pierwszy bieg rozpoczął się zwycięstwem gości. Od samego początku na prowadzenie wyszedł Woźniak. Huckenbeck próbował atakować Iversena, ale ten dowiózł jedno oczko do mety. Drugi dojechał Berge, co dało remis po pierwszym biegu.
Kolejny start mógł nieco podnieść ciśnienie Skorpionom, bo zaczęli gubić punkty. Drugi bieg zakończył się wygraną 5:1 dla Bydgoszczy. Jeden z najlepszych duetów młodzieżowych w Polsce – Przyjemski i Pawełczak – udowodnili swoją siłę i dali przewagę gościom. Trzeci bieg był gonitwą bez historii, natomiast czwarty przyniósł wyrównanie w meczu. Po wygranym przez gospodarzy biegu 5:1, poznańscy kibice oszaleli na trybunach.
W piątym biegu zrobiło się niebezpiecznie. Upadek zaliczyło dwóch zawodników – Łoktajew i Pludra. Wykluczony został ten pierwszy, bo sędzia uznał go za sprawcę zamieszania na torze. Sytuację wykorzystała Polonia, która za sprawą Huckenbeck dowiozła remis.
Kolejne starty zwiększały przewagę gości. Po 10. biegach Polonia miała już 10 punktów więcej od Skorpionów. Sytuacja mogła zmienić się w 11. gonitwie, bo gospodarze wyszli na prowadzenie 5:1, ale bieg został przerwany przez upadek, na drugim łuku pierwszego okrążenia, jadącego na ostatniej pozycji Woźniaka. Lider Polonii został wykluczony i dostał czerwoną kartkę, a Łoktajew ostrzeżenie za ruchy na starcie. Bieg zakończył się zwycięstwem Poznaniaków 4:2.
Z każdym kolejnym biegiem, w obu drużynach, zaczęło pojawiać się coraz więcej nerwów. Trenerzy wprowadzali rezerwy zwykłe i taktyczne, a zawodnicy zaliczali defekty. Przed biegami nominowanymi Polonia miała przewagę tylko 4 punktów nad poznańskimi Skorpionami.









Fot. M. Melanowicz
Biegi nominowane
Pogoda w Poznaniu nie rozpieszczała ani zawodników, ani kibiców. Z biegu na bieg zaczynało coraz mocniej padać. Sytuacja na torze stawała się coraz trudniejsza. Zaczęła się walka z czasem, żeby dojechać bezpiecznie do końca zawodów.




Fot. Czytelnik
Biegi nominowane przyniosły największą dawkę emocji. Po 14. biegu stadion w Poznaniu oszalał. Skorpiony dowiozły wynik 4:2 w ten sposób mając przed biegiem finałowym jedynie dwa punkty straty. Podobnie potoczyło się kolejne stracie, co zakończyło mecz remisem 45:45.
Rewanż w Bydgoszczy drużyny odjadą w niedzielę 20 września o godzinie 14.45. To właśnie to spotkanie zdecyduje, która drużyna stanie przed szansą na jazdę w Ekstralidze w przyszłym roku.







Fot. M. Melanowicz







