Sayyadmanesh nie zagra przez najbliższe tygodnie. Irański skrzydłowy Lecha Poznań doznał urazu mięśnia dwugłowego uda. Trener Niels Frederiksen przekazał, że przerwa reprezentacyjna nie wystarczy, by zawodnik wrócił do gry.
Lech Poznań zakończył ostatni sprawdzian przed wznowieniem rozgrywek Ekstraklasy remisem 2:2 z Energie Cottbus. Po spotkaniu trener „Kolejorza” przekazał informacje dotyczące stanu zdrowia Sayyadmanesha.
Irańczyk nabawił się urazu mięśnia dwugłowego uda. Według Frederiksena potrzebna będzie około czterotygodniowa przerwa.
– Z Allą sprawa jest trochę poważniejsza. Wypada z powodu kontuzji, urazu mięśnia dwugłowego uda. Nie wiemy, na jak długo. Spodziewamy się, że to będzie około czterech tygodni, potem powinien wrócić. A więc oczywiście nie są to dobre wieści, ale to jest część piłki nożnej – powiedział szkoleniowiec Lecha po spotkaniu z Cottbus.
Jeżeli przewidywany termin powrotu się potwierdzi, Sayyadmanesh opuści kilka najbliższych spotkań Lecha. Na początku października Poznaniacy zmierzą się ze Śląskiem Wrocław, Koroną Kielce i Legią Warszawa w lidze, a także czekają ich mecze z Sunderlandem i Bayerem Leverkusen w Lidze Europy oraz spotkanie z Siarką Tarnobrzeg w Pucharze Polski.
Irańczyk jest jednym z liderów Lecha
Absencja Sayyadmanesha to dla Lecha istotna strata, szczególnie biorąc pod uwagę jego początek sezonu. 25-letni zawodnik szybko stał się jednym z najważniejszych ofensywnych piłkarzy zespołu.
W 15 występach we wszystkich rozgrywkach zdobył siedem bramek i zanotował dwie asysty. Irańczyk regularnie pojawia się w podstawowym składzie.







