Radni miejscy na wtorkowej sesji zajęli się tematem poparcia lokalizacji wojskowej bazy Stanów Zjednoczonych, która mogłaby powstać w województwie wielkopolskim. Na arenie międzynarodowej głośno mówi się o tym, że naturalną lokalizacją dla wojsk USA mogłyby być Powidz, Biedrusko czy Krzesiny.
– W obliczu agresji Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie szczególnego znaczenia nabiera trwała obecność wojsk sojuszniczych na terytorium Polski. Wzmocnienie potencjału obronnego Polski służy jednocześnie bezpieczeństwu wszystkich państw Sojuszu. Wielkopolska posiada szczególne atuty przemawiające za wyborem naszego regionu. To m.in. obiekty wojskowe w Powidzu, Biedrusku i Krzesinach, międzynarodowy port lotniczy Poznań-Ławica, dogodne połączenia drogowe i kolejowe (…) – wyliczała w uzasadnieniu wniosku radna Klaudia Strzelecka.
Projekt stanowiska poparcia dla lokalizacji bazy radni z prawej strony politycznej konsultowali z pozostałymi klubami. Finalnie stanowisko poparły wszystkie kluby wchodzące w skład poznańskiej rady miasta.
Radny Tomasz Lewandowski miał jednak wątpliwości, czy rada miasta powinna zajmować się tematami, które są przedmiotem dyskusji na najwyższych szczeblach władz państwowych, a rada miasta, niezależnie czy takie stanowisko przyjmie, nie ma większego wpływa na ostateczne decyzje, podejmowane przez Donalda Trumpa.








