Psy na łańcuchach i bez dostępu do wody. Interwencja pod Poznaniem

W sobotę Wielkopolski Inspektorat Ochrony Zwierząt przeprowadził interwencję na terenie gminy Kórnik. Psy były przypięte krótkimi linkami do stodoły, a jeden z nich uwiązany łańcuchem w budynku, otoczony odchodami i pozbawiony realnego dostępu do wody.

Jak relacjonuje WIOZ, interwencja dotyczyła posesji zamieszkiwanej przez mężczyznę, który według organizacji nie radził sobie z podstawowym funkcjonowaniem. To miało bezpośrednio przekładać się na warunki, w jakich przebywały zwierzęta.

Podczas działań inspektorzy zobaczyli psy przypięte krótkimi linkami do stodoły. W pewnym momencie właściciel miał uciekać z nimi przez pola, co dodatkowo utrudniało interwencję. Jak podkreśla WIOZ, to jednak nie był najbardziej wstrząsający element tej sprawy.

W jednym z budynków gospodarczych odkryto psa przywiązanego łańcuchem, który znajdował się wśród dużej ilości odchodów. Zwierzę było wyraźnie sparaliżowane strachem. Z relacji świadków, na które powołuje się fundacja, wynika, że pies nigdy nie opuszczał tego miejsca. Choć w pobliżu znajdowała się woda, zwierzę nie miało fizycznej możliwości, by się do niej dostać, ze względu na zbyt krótki łańcuch.

WIOZ zapowiada, że sprawa zostanie skierowana dalej, a organizacja będzie do niej wracać. Jak wskazuje fundacja, problemem pozostają obowiązujące przepisy, które jej zdaniem nadal dopuszczają trzymanie zwierząt w warunkach powodujących cierpienie.

Podczas interwencji obecni byli funkcjonariusze policji z Kórnika, którym WIOZ publicznie podziękował za wsparcie działań. Fundacja apeluje również o pomoc i wsparcie swojej działalności, podkreślając, że podobnych zgłoszeń i interwencji w regionie jest coraz więcej.

Czytaj także: Znakomity start Dakaru. Kierowca z Poznania wygrywa prolog

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl