Przerwa na reprezentację. Co czeka fanów Ekstraklasy po powrocie rozgrywek ligowych? [ANALIZA]

W okresie przerwy na spotkania reprezentacyjne piłka klubowa ma czas na odpoczynek. Drużyny wchodzą w stan przygotowań do decydującego o ostatecznych pozycjach w lidze etapu sezonu. W Polsce, dokładniej w Ekstraklasie, jest to moment na odbudowanie sił i przygotowania do walki o wszystko. Tabela i różnice punktowe w niej są tak niewielkie, że na przestrzeni ostatnich ośmiu kolejek może wydarzyć się wszystko. Co ta przerwa oznacza dla Lecha? 

Kadrowicze  

Wielu zawodników jedzie na spotkania reprezentacyjne. Mowa tu nie tylko o Polakach w kategoriach młodzieżowych i tych w reprezentacji seniorskiej, ale również o gwiazdach z zagranicy. Lech od lat może szczycić się jedną z największych liczb zawodników reprezentujących swoje nacje. Jest to zatem okres niekoniecznie pełen odpoczynku, przynajmniej nie dla wszystkich. Praca trenera nie będzie obejmowała między innymi Luisa Palmy czy Bartosza Mrozka.

Rywale  

Wśród głównych rywali w wyścigu mistrzowskim znajdują się: Zagłębie Lubin, Jagielonia Białystok, Górnik Zabrze, Wisła Płock i Raków Częstochowa. Wszystkie te drużyny od wyprzedzenia Kolejorza dzieli maksymalnie sześć punktów czyli dwa spotkania wygrane przy porażkach Lechitów. W porównaniu z drużyną z Poznania każda wymieniona ekipa rozstaje się z mniejszą ilością zawodników w trakcie tej przerwy. 

Przewaga

Nad drugim w tabeli Zagłębiem udało się wypracować trzy oczka przewagi. Jest to i dużo i mało. Lech ma gorszy bilans bramkowy więc przy zwycięstwie ekipy z Lubina i własnej porażce skutkiem będzie spadek na drugą pozycję. Jednak nie jest to coś o czym intensywnie myśli sztab szkoleniowy. Zadaniem jest utrzymanie aktualnej zaliczki, czyli mówiąc wprost, wygrywanie meczów. Skupiać należy się na sobie, a nie rywalu.  

Terminarz  

Jagiellonia, GKS, Pogoń, Motor, Legia, Arka, Radomiak i Wisła Płock to będą kolejno rywale w ostatnim etapie tego wyrównanego i emocjonującego sezonu. Rozkład jazdy jest zatem trudny. Mecze są albo z zespołami walczącymi o utrzymanie w lidze, albo z tymi, które mogą powalczyć o coś więcej. Jagiellonia rozpoczynająca ten maraton, to pretendent do tytułu. Kończąca go Wisła Płock także nie jest bez szans. Pogoń, Legia, Arka i Radomiak są bezpośrednim sąsiadami w tabeli zajmując miejsca od trzynastego do szesnastego. Dzieli je cztery punkty i wszystkie są zamieszane w walkę o utrzymanie. GKS i Motor niewiele tracą do miejsc szóstego i lepszych. Jest to zatem ciężka przeprawa, ale to jedyne rozgrywki, na których skupia się Kolejorz. Odpoczynek między meczami będzie trwał dłużej niż w poprzednich etapach sezonu. 

Terminarz rywali

Zagłębie ma trochę łatwiej wyglądający zestaw meczów, tak samo Zabrzanie i obie te drużyny najcięższe w serii spotkania rozegrają między sobą i z Jagielonią. Białostoczanie mają dodatkowo niezwykle istotne mecze z Lechem u siebie i Rakowem na wyjeździe. Zespoły z Częstochowy i Płocka mają najłatwiejsze terminarze. Oba kluby czeka po jednym ciężkim spotkaniu. Dla Rakowa jest nim przyjęcie Jagielloni jako gospodarze, dla Wisły wyjazd na Bułgarską w ostatniej kolejce. 

Wnioski 

Z tego całego galimatiasu nie można wysnuć niemal żadnych sensownych i pewnych predykcji. Spłaszczona tabela sprawia, że po dwóch porażkach zespół z miejsc w górnej jej części może okazać się rozpaczliwie bronić przed spadkiem. Emocje mogą zmieniać się co kolejkę, tak jak faworyci. Lech ma ciężki terminarz, ale to nie musi oznaczać braku szans na powodzenie misji, którą jest zwycięstwo w rozgrywkach. Mistrzem zostaje najlepszy zespół, nie ten z najlepszym terminarzem, bo i tak na przestrzeni sezonu ze wszystkimi przeciwnikami grałeś i u siebie i na wyjeździe.  

Czytaj także: Show na Bułgarskiej! 3 bramki w 5 minut w meczu o fotel lidera

Adam Suwary
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl