Przełom w jednej z najbardziej tajemniczych spraw kryminalnych w Wielkopolsce. Po 25 latach od zaginięcia poznańskiego przedsiębiorcy Andrzeja Dziamskiego śledczy z poznańskiego Archiwum X doprowadzili do zatrzymania Michała B. ps. „Boruś”, lidera gangu podejrzewanego o uprowadzenie mężczyzny. Gangster został sprowadzony z Hiszpanii do Polski, usłyszał zarzuty i trafił do aresztu.
Andrzej Dziamski zaginął w kwietniu 2001 roku. Jak ustalili śledczy, przedsiębiorca wyjechał ze swojego domu samochodem, który kilka dni później odnaleziono pod Poznaniem. Pojazd miał ślady po ostrzale. Ciała mężczyzny nigdy nie odnaleziono. Zdaniem śledczych Andrzeja Dziamskiego zamordowano. Jakiś czas po odnalezieniu samochodu z rodziną skontaktowali się ludzie podający się za porywaczy i zażądali okupu. Kontakt się urwał. Przez 25 lat sprawa nie została rozwiązana, jednak poznańskim policjantom udało się ustalić nowe fakty.
Nad sprawą pracowali specjaliści z tak zwanego poznańskiego archiwum X. We współpracy z prokuraturą udało im się ustalić ciąg wydarzeń i odkryć tożsamość osób odpowiedzialnych za porwanie i prawdopodobnie, zamordowanie Andrzeja Dziamskiego.
Jak przekazuje rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak, za napadem stał tak zwany Gang Borusia. Szefem grupy był Michał B. ps. Boruś. Lider od lat ukrywał się przed policją. W między czasie w ręce policji wpadli jednak inni członkowie gangu. Grupa miała na koncie więcej podobnych akcji. Gangsterzy mieli napadać na ludzi w przebraniach policjantów. Niewykluczone że mają na sumieniu więcej porwań.
Boruś ukrywał się w Hiszpanii
– Wcześniej w tej sprawie policjanci doprowadzili do postawienia zarzutów Sebastianowi Rz. Ps. Uśmiech. Damian W. ps. Donald przebywa w hiszpańskim areszcie i czeka na ekstradycje do Polski. Kolejny członek gangu, Sebastian Sz. ciągle jest poszukiwany. Piąty z członków grupy Krzysztof K. ps. Kosa nie usłyszał zarzutów w sprawie uprowadzenia Andrzeja Dziamskiego. On jak pozostali członkowie grupy jest podejrzany o co najmniej kilkanaście napadów na kierowców luksusowych samochodów i ciężarówki z drogimi towarami. – przekazuje rzecznik wielkopolskiej policji, młodszy inspektor Andrzej Borowiak.
Michał B. ostatecznie również został zatrzymany. Lider gangu ukrywał się w Hiszpanii. We współpracy z służbami zza granicy policjanci sprowadzili go do Poznania. Mężczyzna usłyszał zarzuty. 22 września sąd zadecydował jego tymczasowym aresztowaniu, o co wnioskowała prokuratura.
Czytaj także: 34-letni Ukrainiec deportowany z Polski. Prowadził po alkoholu i kradł







