34-letni obywatel Ukrainy został deportowany z Polski. Mężczyzna miał już wcześniej problemy z prawem. Dwukrotnie został zatrzymany za prowadzenie samochodu po alkoholu, a w 2023 roku odpowiadał również za kradzież z włamaniem.
Policjanci z Kępna sprawdzili legalność pobytu 34-latka 15 września. Podczas kontroli wrócili również do jego wcześniejszych problemów z prawem. Okazało się, że mężczyzna już wcześniej był karany i mimo tego ponownie popełniał przestępstwa.
Pierwszy raz za jazdę po alkoholu został zatrzymany w 2021 roku na terenie Wieruszowa. W 2023 roku ponownie prowadził samochód w stanie nietrzeźwości, tym razem w Kępnie. Co więcej, zrobił to mimo wcześniejszego skazania za podobne przestępstwo.
Na tym jednak nie koniec. W 2023 roku 34-latek dopuścił się także kradzieży z włamaniem. Policja prowadziła wobec niego również czynności związane z inną kradzieżą.
Mężczyzna odbywał już karę czterech miesięcy pozbawienia wolności. Od 26 marca 2023 roku do 24 stycznia 2024 roku kara była wykonywana w systemie dozoru elektronicznego.
Według kępińskich policjantów wcześniejsze kary nie sprawiły, że 34-latek przestał łamać prawo. Funkcjonariusze uznali więc, że jego dalszy pobyt w Polsce może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Policja przekazała sprawę Straży Granicznej. Komendant Powiatowy Policji w Kępnie wystąpił do komendanta placówki SG w Kaliszu z wnioskiem o zobowiązanie mężczyzny do powrotu do Ukrainy.
Ostatecznie 34-latek został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej i deportowany do swojego kraju.







