W lutym 2026 roku profesor UAM doktor habilitowany Maksymilian Stanulewicz napisał komentarz, w którym sugerował, że Marta Nawrocka została zgwałcona w wieku 15 lat. Według narracji naukowca małżonka prezydenta Polski, została wykorzystana przez członka trójmiejskiej mafii. Rektor uczelni wyraziła oburzenie i zapowiedziała kroki dyscyplinarne. Po czterech miesiącach sprawdzamy czy profesor Stanulewicz poniósł konsekwencje.
W swoim komentarzu, profesor z Wydziału Prawa UAM twierdził również, że Marta Nawrocka „została przekazana w spadku” Karolowi Nawrockiemu. Bogumiła Kaniewska, rektor UAM stanowczo zareagowała i poleciła przeprowadzenie sprawy dyscyplinarnej. Jak przekazała nam rzeczniczka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Małgorzata Rybczyńska, pod koniec czerwca wciąż nie wiadomo, czy profesor poniesie konsekwencje.
– Informuję, że w sprawie, o którą Pan pyta rzecznik dyscyplinarny ds. nauczycieli akademickich nadal prowadzi postępowanie – brzmi lakoniczny komunikat rzeczniczki UAM.
Pytanie o wynik postępowania w sprawie profesora Stanulewicza padło przy okazji innej sprawy. We wtorek 23 lutego na portalu wpoznaniu.pl pisaliśmy o sprawie innego naukowca z UAM. Doktor Bartłomiej Garczyk z Wydziału Historii UAM zamieścił obraźliwy komentarz pod postem Młodzieży Wszechpolskiej. Pracownik uczelni nie widzi nic złego w swoim wpisie. Doktor Garczyk cieszy się z tego, że pod postem młodzieżowej organizacji pojawiają się negatywne komentarze.
– Dla takich łajdackich ideologii jak ta, nie ma u nas miejsca. Tak, srał ich pies! – napisał doktor Bartłomiej Garczyk.












