Nasz system rekrutacji działa w ten sposób, że najpierw studenci wybierają kierunki, które ich interesują. Po opublikowaniu wyników matur system przelicza punkty i kandydaci dowiadują się, czy załapali się powyżej progu punktowego. W ten sposób powstaje lista przyjętych i lista rezerwowych – wyjaśnia Beata Czerkas z działu promocji uczelni.
Następnie kandydaci mają czas na potwierdzenie chęci podjęcia studiów poprzez złożenie kompletu dokumentów. Jeśli w wyznaczonym czasie tego nie zrobią szansę otrzymają kandydaci z list rezerwowych. Również oni otrzymują czas na złożenie dokumentów.
– Jeśli po tym czasie pozostaną wolne miejsca zgodnie z procedurą uruchamiamy drugą turę. W tym roku nie ma takiej potrzeby ponieważ na wszystkie przygotowane miejsca mamy już potwierdzone złożeniem dokumentów kandydatury. Od kiedy działa ten system rekrutacji jeszcze nie mieliśmy takiej sytuacji – dodaje Beata Czerkas.
Zdaniem pracownicy Politechniki Poznańskiej, uczelnia nigdy nie narzekała na brak kandydatów, ale do rekordowego zainteresowania ofertą dydaktyczną przyczyniło się nałożenie dwóch roczników kandydatów. W przyszłym roku sytuacja może się powtórzyć.
Poznańska uczelnia techniczna na studiach stacjonarnych I stopnia przygotowała łącznie ponad 4800 miejsc. Zainteresowanych ofertą było niemal 7000 kandydatów.





