To był deszcz, który wszystko zmieniał w bryłę lodu
– Z takim czymś spotkałem się pierwszy raz – mówi Tadeusz Markiewicz, Dyżurny Operacyjny Portu Lotniczego. Był jedną z osób, które przygotowywały poznańskie lotnisko do zapowiadanego ataku zimy. Już w niedzielę, 25 stycznia zaczął padać deszcz, który wszystko, co napotkał, szybko zamieniał w bryłę lodu. – Wiedzieliśmy, że nie możemy dopuścić do oblodzenia drogi startowej – wskazuje Jerzy Baumann, dyrektor Pionu Operacyjnego i Bezpieczeństwa.
12 lutego 2026








