Mimo że Jeżyce i Sołacz znajdują się tuż obok siebie, przedostanie się z jednego rejonu na drugi nie należy do najprostszych zadań. Rozdziela je przejazd kolejowy, a bezpośrednio łączy je tylko jeden tunel przy ulicy Kościelnej. Według radnej miasta jest on za mały, dlatego pyta o budowę nowego przejścia.
Radna Miasta Poznania Justyna Kuberka wysłała interpelację z pytaniami do prezydenta Poznania, poruszając kwestię nowego przejścia dla mieszkańców Jeżyc i Sołacza.
– Nasyp linii kolejowej nr 351 dzieli Jeżyce i Sołacz. Obie części miasta uzupełniają się nawzajem infrastrukturą miejską. Jeżyce to rynek, sklepy a ostatnio również ta część miasta z dostępnymi cenowo restauracjami. Sołacz to wspaniałe miejsce, pełne zieleni i terenów, na których można wypoczywać i spędzać rodzinnie czas. A jednak mieszkańcy obu stron nasypu nie mogą korzystać z propozycji sąsiadów. Przeszkoda architektoniczna w postaci nasypu kolejowego skutecznie rozdziela i uniemożliwia mieszkańcom swobodny przepływ między tymi częściami miasta – tłumaczy w interpelacji radna Justyna Kuberka.
Tu nawet dwa wózki nie mogą się minąć
Mieszkaniec Jeżyc czy Sołacza, jeżeli chce przyjść na sąsiedni rejon, musi skorzystać z jedynego przejścia.
– Jedyne bezpieczne przejście to wąski, jednokierunkowy tunel pod zabytkowym wiaduktem przy ul. Kościelnej. Dwa wózki dziecięce nie mogą minąć się na wąskim chodniku i często powstaje kolejka, aby przejść tunelem. Mieszkańcy każdego dnia przeciskają się tym tunelem, a w dni wolne tworzą się długie kolejki. Problem narasta z każdym rokiem, ponieważ na Jeżycach powstały w ostatnich latach, wzdłuż ulicy Św. Wawrzyńca osiedla, na których mieszka bardzo dużo mieszkańców z dziećmi – pisze Justyna Kuberka.
Radna dodaje, że miasto co prawda wpisało nowe przejście w rejonie ulicy Świętego Wawrzyńca i Poleskiej do miejscowego planu Jeżyce-Północ w 2024 roku, ale twierdzi, że jest to jedynie rezerwacja miejsca w planie, bez aktualnie realnego harmonogramu rozpoczęcia prac czy finansowania projektu. Ponadto na przestrzeni lat zgłaszano już pomysły na budowę nowego przejścia.
– Powstało wiele obywatelskich inicjatyw w sprawie budowy nowego tunelu. Niestety wszystkie inicjatywy, projekty nie mogą zdobyć poparcia. Ścieżka obywatelska jest zamknięta: Poznań już dwukrotnie odrzucił podobne przejścia w budżecie obywatelskim (Dębiec 2017, Lutycka 2021) – po pierwsze grunt nasypu należy do PKP, a po drugie koszt przekracza próg PBO – tłumaczy w interpelacji Justyna Kuberka.
Następna stacja: Poznań Kościelna
Dodatkowo jak informuje radna, już wcześniej omawiano koncepcję budowy tunelu pieszo-rowerowego w rejonie ulicy Poleskiej. Przedstawicielka Urzędu Miasta miała stwierdzić wówczas, że „nie znamy jeszcze dokładnych terminów odnośnie realizacji”. W tym samym czasie PKP przygotowuje dokumentację dotyczącą przebudowy Poznańskiego Węzła Kolejowego, w której analizowana jest możliwość likwidacji obecnego posterunku kolejowego POD i zastąpienia go nowym przystankiem „Poznań Kościelna”. Przystanek ten miałby powstać na tym samym odcinku nasypu, na którym planowane jest nowe przejście pomiędzy Jeżycami, a Sołaczem.
Jednak nowy przystanek kolejowy nie gwarantuje jeszcze przejścia pomiędzy dwoma dzielnicami. Dlatego Justyna Kuberka twierdzi, że potrzebna jest współpraca Miasta z PKP oraz wysłała kilka pytań dotyczących potencjalnej inwestycji. Radna chciała dowiedzieć się między innymi, czy budowa przejścia jest faktycznie planowana, kiedy mogłaby ruszyć oraz czy została uwzględniona w dokumentacji przygotowanej przez PKP.
Jak wynika z odpowiedzi wiceprezydenta Marcina Gołka, sprawa poszła już o krok dalej. 29 maja 2026 roku zaprojektowanie przejścia pieszo-rowerowego na przedłużeniu ulicy Poleskiej zostało oficjalnie włączone do umowy PKP PLK z firmą BBF, która przygotowuje dokumentację dla Poznańskiego Węzła Kolejowego.
Trwają już prace koncepcyjne
– Miasto podjęło rozmowy z PKP PLK S.A. w sprawie zaprojektowania przejścia pieszo-rowerowego na przedłużeniu ulicy Poleskiej pod linią kolejową 351 i 354 umożliwiającego przejście pieszym i przejazd rowerzystom pomiędzy Jeżycami a Sołaczem – informuje wiceprezydent Marcin Gołek.
Nie oznacza to jednak, że znany jest już termin rozpoczęcia budowy. Obecnie trwają prace koncepcyjne, a PKP nie przedstawiło jeszcze harmonogramu realizacji przebudowy Poznańskiego Węzła Kolejowego. Nie wiadomo także, ile będzie kosztować ta inwestycja. Miasto więc określi swój udział w wydatkach na inwestycję dopiero po przygotowaniu dokładnego projektu.
Ponadto dokumentacja PKP obejmuje również przebudowę istniejącego już wiaduktu przy ulicy Kościelnej. Jednak na razie Miasto nie prowadzi rozmów o kolejnych przejściach pomiędzy Jeżycami a Sołaczem.
Radna zapytała także o wprowadzenie tymczasowego rozwiązania – czyli postawienia przejścia bezpośrednio przez tory. Miasto odpowiedziało, że takiego rozwiązania nie brano pod uwagę.
A może by tak chociaż poszerzyć chodnik?
Nie ma także możliwości prostego poszerzenia obecnego chodnika pod wiaduktem przy ulicy Kościelnej. Ponieważ znajduje się na obszarze wpisanym do rejestru zabytków, potrzebna jest zgoda konserwatora.
– Przedmiotowy wiadukt kolejowy zlokalizowany jest na obszarze zespołów urbanistyczno-architektonicznych kolebki miasta, najstarszego przedmieścia i najstarszych dzielnic XIX-wiecznego Poznania wpisanych do rejestru zabytków – odpowiada wiceprezydent, Marcin Gołek. – W związku z powyższym wszelkie prace przy tym obiekcie wymagają uzyskania pozwolenia konserwatorskiego – dodaje.
Na razie nie wiadomo kiedy powstanie nowe przejście pomiędzy Jeżycami a Sołaczem, ale jego zaprojektowanie zostało już włączone do dokumentacji przygotowywanej dla Poznańskiego Węzła Kolejowego. Wszystko wskazuje więc na to, że na nowe przejście mieszkańcy będą musieli poczekać jeszcze kilka lat.





