Cały sportowy świat żużlowy trzyma kciuki za Patryka Budniaka. 19-latek odniósł poważne obrażenia po wypadku, do którego doszło w 12. biegu meczu Ultrapur Omegą Gniezno a Śląskiem Świętochłowice. Żużlowiec obecnie przebywa w poznańskim szpitalu.
– Ma złamaną miednicę, dolne kończyny, przeszedł operację neurochirurgiczną kręgosłupa, jest obecnie w stanie śpiączki farmakologicznej. Jego stan jest określany jako ciężki, więc tak naprawdę najbliższe dni pokażą, jak się potoczy jego historia – przekazała Zuzanna Pankros, rzecznik Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu.
Do wypadku doszło w czasie meczu. Na drugim łuku pierwszego okrążenia zawodnik gości Leon Szlegiel wjechał w Patryka Budniaka. Młodzieżowiec Startu przeleciał przez bandę i uderzył w metalowe ogrodzenie. Drugi z zawodników, który ucierpiał w wypadku, przeszedł szczegółowe badania. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Gnieźnieński klub zwrócił się do kibiców z apelem o oddawanie krwi w Regionalnych Centrach Krwiodawstwa. Każdy może pomóc.













