Czy Poznań potrzebuje metra? W najnowszej analizie Centrum Unijnych Projektów Transportowych odpowiedź jest jasna. Budowa klasycznego metra nie znajduje obecnie uzasadnienia ekonomicznego ani transportowego. Eksperci wskazują za to na rozwiązania, które Poznań już zna.
CUPT przeanalizowało możliwości rozwoju wielkoskalowego transportu publicznego w 12 polskich metropoliach. Pod uwagę wzięto m.in. metro ciężkie i lekkie, premetro, szybki tramwaj oraz kolej aglomeracyjną. Analizy uwzględniały nie tylko liczbę pasażerów, ale także demografię, koszty inwestycji, wpływ na środowisko, suburbanizację i ryzyko związane z realizacją poszczególnych projektów.
W przypadku Poznania szczególnie istotny okazał się fakt, że miasto nie rośnie w taki sposób, który uzasadniałby budowę ciężkiego metra. Liczba mieszkańców samego Poznania stabilizuje się, a jednocześnie szybko rozwijają się gminy wokół miasta. Oznacza to, że coraz większym wyzwaniem są codzienne dojazdy z aglomeracji. Zdaniem CUPT większą rolę może odegrać kolej.
Zamiast metra kolej i szybki tramwaj
Poznań ma już układ kolejowy, który promieniście łączy miasto z okolicznymi miejscowościami. Według analizy dalszy rozwój Poznańskiej Kolei Metropolitalnej może być skuteczniejszym sposobem obsługi ruchu dojazdowego niż budowa podziemnej kolei w granicach miasta.
CUPT rekomenduje więc zwiększanie liczby kursów PKM oraz tworzenie kolejnych przystanków na terenie aglomeracji. Ważne mają być również wygodne przesiadki między pociągami, tramwajami i innymi środkami transportu.
Drugim kierunkiem ma być rozwój Poznańskiego Szybkiego Tramwaju. Autorzy analizy wskazują, że PST jest przykładem rozwiązania, które pozwala uzyskać część zalet metra bez budowania całej kosztownej infrastruktury pod ziemią. Chodzi przede wszystkim o bezkolizyjność i możliwość szybkiego przemieszczania się po mieście.
Dlatego CUPT rekomenduje dalszą rozbudowę sieci tramwajowej w podobnym standardzie, modernizację taboru oraz zapewnienie tramwajom zdecydowanego priorytetu na skrzyżowaniach.
Metro jako schron? CUPT studzi oczekiwania
W analizie pojawia się również kwestia, która w ostatnich latach często wraca w dyskusjach o metrze, czyli możliwość wykorzystania podziemnych stacji i tuneli jako miejsc schronienia.
CUPT zwraca uwagę, że metro jest przede wszystkim systemem transportowym. Budowanie bardzo drogiej kolei podziemnej przede wszystkim z myślą o funkcji ochronnej nie byłoby efektywnym sposobem wydawania publicznych pieniędzy.
Eksperci nie wykluczają jednak uwzględniania kwestii bezpieczeństwa przy projektowaniu infrastruktury. Funkcja tzw. dual-use, czyli możliwość wykorzystania obiektu zarówno w czasie pokoju, jak i w sytuacjach kryzysowych, może być dodatkową wartością inwestycji. Nie powinna jednak sama w sobie przesądzać o budowie metra.
Budowa metra miałaby też swoją cenę dla miasta
CUPT zwraca uwagę nie tylko na koszt samej inwestycji. Metro oznacza również duże obciążenie środowiskowe na etapie budowy. Drążenie tuneli i wykonywanie podziemnych stacji wymaga ogromnych ilości betonu i stali, a więc generuje znaczący ślad węglowy.
Przy prognozowanych potokach pasażerskich w Poznaniu potrzeba byłoby wielu lat, aby korzyści wynikające z ograniczenia ruchu samochodowego zrekompensowały emisje powstałe podczas budowy.
Do tego dochodzi sama organizacja prac. Budowa podziemnych stacji w istniejącej, gęstej zabudowie mogłaby oznaczać wieloletnie wykopy, zamknięcia ulic, utrudnienia dla mieszkańców i przedsiębiorców oraz hałas i drgania.
Rozbudowa sieci tramwajowej może być pod tym względem mniej uciążliwa i pozwala wykorzystywać już istniejącą infrastrukturę.
Nie tylko tory. Potrzebne są dobre przesiadki
CUPT wskazuje jeszcze jeden element, bez którego nawet dobrze rozwinięta sieć kolejowa i tramwajowa nie będzie działała tak sprawnie, jak mogłaby. Chodzi o przesiadki.
Raport rekomenduje dalszy rozwój węzłów Park&Ride przy stacjach kolejowych i pętlach tramwajowych. Jako przykłady wskazano m.in. okolice Sobieskiego, Franowa i Unii Lubelskiej. Istotna ma być również integracja taryfowa, w tym lepsze połączenie systemu PEKA z transportem kolejowym.
W praktyce chodzi o prostą rzecz: pasażer przyjeżdżający pociągiem z podpoznańskiej miejscowości powinien móc bez problemu kontynuować podróż tramwajem czy autobusem, bez konieczności zastanawiania się nad kolejnymi biletami i skomplikowanymi przesiadkami.
Czytaj także: Paliwo ma mocno potanieć już w weekend. W Poznaniu radni apelowali o to wcześniej









