Posłanka Partii Razem Marcelina Zawisza we wtorek pojawiła się w POSUM z kontrolą poselską. Wszystko to, w związku z podejrzeniem przyjmowania miejskich urzędników na wizyty lekarskie poza kolejnością.
Pierwsze informacje o możliwym wycieku danych z POSUM pojawiły się 23 lipca. Dzień później zastępca prezydenta Poznania Magdalena Pietrusik-Adamska zaprosiła media na konferencję prasową, w trakcie której poinformowała, że w POSUM doszło najprawdopodobniej do aktu dywersji wymierzonej przeciwko miejskim urzędnikom.
Salonik VIP w POSUM? Miasto zaprzecza i zgłasza sprawę do prokuratury. W tle Kanał Zero
Od tamtej pory o POSUM jest głośno. Rzecznik poznańskiej placówki twierdzi, że istnieją twarde dowody świadczące o tym, że przestępstwa dopuściła się jedna z rejestratorek.
POSUM: Dopiski VIP tworzyła jedna osoba. Są dowody z systemu
We wtorek 4 sierpnia Marcelina Zawadzka z Partii Razem, pojawiła się w Poznaniu z interwencją poselską. Jak podkreślała w trakcie konferencji prasowej, mieszkańcy stolicy Wielkopolski mają prawo dowiedzieć się jaka jest prawda.
– W związku z tym, że pojawiły się oburzające informacje dotyczące tego, że w POSUM mogło dochodzić do nieprawidłowości związanych z priorytetowym traktowaniem polityków partii rządzącej i z informacją, która pojawiła się w komunikacie POSUM, że ta sprawa dotyczy tylko i wyłącznie jednej z rejestratorek i nie ma absolutnie tutaj problemu dotyczącego większej liczby osób, które były zachęcane do tego, żeby tego typu informacje przypisywać pacjentom, którzy mieli być traktowani priorytetowo, przyjechałam z interwencją poselską – powiedziała Marcelina Zawisza, poseł Partii Razem.
Jak twierdzi poseł Zawisza są podstawy do tego, żeby podejrzewać, że informacje zawarte w komunikacie POSUM są niezgodne z prawdą. Dodatkowo chciałaby uzyskać informację dot. sposobu zatrudniania rejestratorek i udostępniania im danych medycznych.
– Mówimy o sytuacji, w której partia rządząca robi sobie uprzywilejowaną kolejkę do lekarzy. To powinno być wyjaśnione a każda osoba odpowiedzialna, jeśli zostanie to potwierdzone, powinna stracić pracę, podać się do dymisji. Na to nie powinno być akceptacji społecznej – mówiła chwilę przed wejściem do budynku POSUM.
Poseł Zawadzka zapowiedziała, że jeśli w trakcie interwencji poselskiej, dane nie zostaną jej udostępnione, złoży zawiadomienie do prokuratury. Dodatkowo przedstawiciele Partii Razem złożą wniosek do Ministerstwa Zdrowia i NFZ o objęcie nadzorem i przeprowadzenie kontroli w Szpitalu Miejskim im. Fr. Raszei i Wielospecjalistycznym Szpitali Miejskim im. J. Strusia w Poznaniu.





Fot. M. Melanowicz





