Do nieszczęścia był dosłownie jeden krok. Mieszkańcy zauważyli grupę młodych ludzi na dachu jednego z wysokich poznańskich budynków. Osoba, która do tego dopuściła może ponieść konsekwencje. Interweniowała Straż Miejska.
Zaniepokojeni mieszkańcy Osiedla Powstań Narodowych na poznańskich Ratajach zawiadomili Straż Miejską, że po dachu jednego z budynków kręcą się młode osoby. Był wieczór, a blok to popularne na Ratajach „szesnastki” czyli mierzące ponad 40 metrów wysokości wieżowce.
Strażnicy miejscy udali się na miejsce. Na dachu nie było już nikogo. Były natomiast zniszczenia w postaci graffiti. Brakowało również drzwi, które powinny uniemożliwiać wejście na dach nieproszonym gościom. Z informacji przekazanych przez Straż Miejską wynika, że wejście na dach nie było zamknięte ponieważ firma, która robi tam remont i wymienia drzwi nie zabezpieczyła go w odpowiedni sposób. Stworzenie w ten sposób niebezpieczeństwa to zdaniem Straży Miejskiej wykroczenie. Służba informuje, że wszczeła w tej sprawie postępowanie. Całe zdarzenie miało miejsce 20 marca.



fot. Straż Miejska Poznań / facebook
Czytaj także: CBA zatrzymało trzy osoby w sprawie ustawiania przetargów. W tle uczelnie i milionowe kontrakty



