Rywale Lecha Poznań niemal nie dotykali piłki. Wynik tego nie oddaje

Z uwagi na trwającą żałobę narodową mecz Lecha Poznań z Zagłębiem Lubin odbył się w niecodziennej atmosferze. Kibice Kolejorza zrezygnowali z głośnego dopingu i obserwowali wydarzenia na boisku w milczeniu. Przed rozpoczęciem meczu piłkarze razem z widzami uczcili pamięć po ofiarach ataku z 7 listopada minutą ciszy.

W pierwszej połowie meczu wyraźną przewagę miał Lech Poznań. Mistrzowie Polski atakowali bramkę przeciwników kilkukrotnie zmuszając Zlatana Alomerovicia do interwencji. Jak na złość dla Poznaniaków Serb popisał się dobrą dyspozycją i aż pięć razy ratował wynik swojej drużyny. Tuż po tym jak sędzia doliczył pięć minut do podstawowego czasu gry w pierwszej połowie goście rozgrywali rzut z autu na linii 20. metra od bramki Kolejorza. Antoni Kozubal zagapił się w trakcie stałego fragmentu gry i pozwolił minąć się rywalom, którzy mieli pustą drogę do bramki. Mateusz Lis nie dał rady uratować sytuacji i Zagłębie Lubin cieszyło się z gola.

W drugiej połowie Lech kontynuował dominację nad rywalami. Zaangażowanie zawodników opłaciło się. W 52. minucie Patrick Walemark, wywalczył a następnie wykorzystał rzut karny doprowadzając do remisu. Radość na trybunach nie trwała jednak długo. Po zaledwie czterech minutach po raz drugi na listę strzelców wpisał się Marcel Reguła.

Kolejorz kontrolował posiadanie piłki przez większość spotkania. Mimo tego to rywale prowadzili niemal do samego końca. Pomimo wielu prób Poznaniaków wynik nie ulegał zmianie. W 82. minucie na czystą pozycję wyszedł Yannick Agnnero. Damian Michalski z Zagłębia postanowił ratować sytuację faulem, za który sędzia wyrzucił go z boiska. Goście kontynuowali grę w dziesięciu. Kiedy już wszystko wskazywało na to, że po raz drugi w tym sezonie Kolejorz zostanie pokonany, sytuację uratował Michał Gurgul. Zawodnik trafił do bramki gości w 94. minucie spotkania. Mecz zakończył się remisem 2:2. Brak wygranej Kolejorz wypracował sobie rozkojarzeniem piłkarzy.

Po spotkaniu Lech Poznań wciąż zajmuje pierwszą pozycję w tabeli z dorobkiem 32 punktów. Drużyna mistrzów kraju ma jednak do rozegrania jeden zaległy mecz. Teraz jednak piłkarze udadzą się na przerwę reprezentacyjną a do rozgrywek wrócą 22 listopada, na wyjazdowym meczu z GKS-em Katowice.

fot. wpoznaniu.pl

Czytaj także: Warta Poznań walczyła z liderem. Piłka wpadała tylko to jednej bramki

Franciszek Bryska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl