Na Naramowicach, w okolicy alei Praw Kobiet, Poznaniacy mogą oglądać gigantyczne rzeźby czereśni. Znalazły się tam nie przez przypadek. To część upamiętnienia 75. rocznicy założenia PGR-u Naramowice, który dawniej był jedną z wizytówek miasta. To właśnie tu po warzywa i owoce przyjeżdżali ludzie z całej Polski.
Czereśniowe upamiętnienie
Do akcji upamiętnienia 75. rocznicy założenia PGR Naramowice włączyło się wiele osób. Autorem projektu rzeźb jest Iwo Borkowicz. Za wykonanie odpowiedzialni byli również Julia Kędzierska, Faustyna Stark i Olga Woźniak. Do pracy zaangażowało się Technikum w Poznaniu Rubież 20 – Zespół Szkół im. Jadwigi i Władysława Zamoyskich w Rokietnicy i Własnościowa Spółdzielnia Mieszkaniowa Naramowice.




Fot. M. Melanowicz
Poznańska potęga
Naramowice były kiedyś centrum warzywno-ogrodowym. Miejsce to słynęło ze szparagów i wikliny, ale uprawiano także pomidory, kalafiory, kapustę, pory czy kwiaty. W latach 80. rocznie wyjeżdżało z tamtejszego PGR-u dwa i pół tysiąca warzyw. Mleczarnia, która wchodziła w jego skład, dobowo przetwarzała około 50 tys. litrów mleka. Z czasem powstała tam szkoła, studium ogrodnicze, przedszkola czy restauracje.
Naramowice były potęgą, która dawała pracę blisko 2 tys. osób. Budowano tam mieszkania zakładowe i wszystko to, czego potrzebowali mieszkańcy do codziennego życia. Obecnie w tej części miasta znajdują się bloki i jest to jedno z najliczniej zamieszkanych osiedli.





