Największa poznańska uczelnia w tym roku przyciągnęła rekordową liczbę kandydatów. Studia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza chciało podjąć ponad 46 tysięcy osób.
Uczelnia przyjęła ponad 13 tysięcy z nich. Świeżo upieczeni studenci zainaugurowali rok akademicki 1 października w Auli Uniwersyteckiej. Tegoroczna oferta uczelni objęła 152 kierunki oraz 198 specjalności. Całkowita społeczność akademicka UAM liczy ponad 35 tysięcy osób. Większość tej grupy stanowią studentki i studenci, których łączna liczba wynosi 29 175 osób, z czego zdecydowaną przewagę mają osoby kształcące się w trybie stacjonarnym, których jest 21 790. 7 385 osób zdecydowało się na studia niestacjonarne.
Patrząc na liczbę zgłoszeń, bezkonkurencyjna pod kątem popularności okazała się psychologia, na którą wpłynęło ponad 2,5 tysiąca zapisów. Tuż za nią uplasowało się prawo z wynikiem przekraczającym 2,1 tysiąca kandydatów. Dużą popularnością cieszyły się również filologia angielska z ponad 1,4 tysiąca zgłoszeń, kierunek lekarski w Pile oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna, gdzie liczba chętnych przekroczyła tysiąc osób.
Po przeliczeniu liczby kandydatów na liczbę dostępnych miejsc okazuje się, że na pierwszej pozycji ląduje nowo otwarty kierunek lekarski, gdzie o jedno miejsce rywalizowały ponad 22 osoby. Niewiele mniejszą konkurencję odnotowano na psychologii, z wynikiem przekraczającym 21 kandydatów na miejsce. Bardzo wysokie progi towarzyszyły również rekrutacji na zarządzanie i prawo w biznesie oraz filologię angielsko-chińską, gdzie na jedno miejsce przypadało po 13 osób, a także na filologię koreańską i prawo, w przypadku których o jeden indeks walczyło po 12 kandydatów.
Mniej studentów z zagranicy
Zdecydowanie mniej optymistycznie przedstawia się natomiast statystyka dotycząca studentów zagranicznych, w przypadku których uczelnia odczuwa wyraźną tendencję spadkową. Według stanu na koniec września na rok akademicki 2026/2027 przyjęto 637 cudzoziemców. Oznacza to spadek o ponad sto kilkadziesiąt osób w porównaniu do roku poprzedniego, kiedy to przyjęto 861 obcokrajowców, i znaczną różnicę względem rekordowego roku akademickiego 2021/2022, w którym liczba ta sięgnęła 1169 studentów.
– Smuci nas ta mniejsza liczba studentów. Po raz pierwszy mamy tak niski wskaźnik jak podczas pandemii. Powody tej sytuacji są różne, ale przede wszystkim wynikają z zaostrzenia reguł wizowych – wyjaśnia Joanna Barszcz, dyrektor Centrum Wsparcia Współpracy Międzynarodowej.
Jak podkreśla Joanna Barszcz, nowe regulacje nałożyły na kandydatów spoza Unii Europejskiej dodatkowe rygory formalne, w tym obowiązek zdawania dodatkowych egzaminów przedmiotowych i przedstawiania formalnych certyfikatów językowych.
– Mamy dość duże zainteresowanie w Kazachstanie. To kraj, w którym sama demografia wymusza poszukiwania możliwości studiowania w innym kraju. Problem polega na tym, że takie certyfikowane egzaminy są organizowane w bodajże dwóch miejscach. To ogromny kraj. Dla niektórych kandydatów oznacza to podróż nawet tysiąc kilometrów. To duża bariera – wyjaśnia Joanna Barszcz.
Jakie wyzwania stają przed studentami z zagranicy?
Przed nowymi zasadami uczelnia miała możliwość samodzielnego egzaminowania kandydatów z krajów pozaeuropejskich. Mimo tych trudności struktura pochodzenia studentów zagranicznych na UAM pozostaje zróżnicowana, choć niezmiennie dominują w niej obywatele krajów Europy Wschodniej. Największą grupę wśród przyjętych na pełen cykl studiów stanowią Ukraińcy. Stanowią oni 40 procent wszystkich studentów zagranicznych. Drugim najliczniejszym narodem są Białorusini, stanowiący 19 procent przyjętych.
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza cieszy się rosnącą popularnością również w innych krajach. Joanna Barszcz zdradza, że rośnie zainteresowanie w takich krajach jak Turcja czy Chiny. Studenci z tych terenów stanowią odpowiednio osiem i cztery procent wszystkich studentów zza granicy. Liczba studentów z odległej Algierii to również znacząca część przyjezdnych. Studiujący z tego kraju stanowią siedem procent wszystkich zagranicznych studentów.
– Cieszy nas ta różnorodność. Zainteresowanie w krajach tak odległych jak Algieria czy Chiny może jednak zaskakiwać – wyjaśnia Joanna Barszcz.
W ramach wsparcia studentów z zagranicy UAM uruchomiło w 2022 roku Welcome Center. To przestrzeń, gdzie obcokrajowcy mogą znaleźć pomoc. Chociaż prowadzi je Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, to skorzystać z niego mogą również studenci z innych poznańskich uczelni. Jednostka pomaga im odnaleźć się w przepisach i regulacjach obowiązujących w naszym kraju. Problemy, z którymi zgłaszają się do centrum, są rozmaite.
– Studenci zagraniczni to grupa niejednolita. Pochodzą z różnych krajów, zmagają się z wieloma trudnościami, więc każdy z nich zgłasza się z innym problemem, jednak większość z nich przychodzi z nimi do wydziałów, bo to właśnie tam mogą im najlepiej pomóc – mówi Joanna Barszcz, dyrektor Centrum Wsparcia Współpracy Międzynarodowej.
Chociaż Poznań przyciąga wielu studentów z zagranicy, to nie wszyscy z nich planują zostać w Polsce czy Europie. Zdaniem Joanny Barszcz w regionach, z których pochodzą, posiadanie dyplomu uczelni europejskiej daje duży prestiż i szansę na dobrą pracę. W praktyce bez tego mogliby nie mieć okazji do podjęcia dobrej pracy w swoim wykształceniu.
– Między innymi dlatego tu przyjeżdżają. Pomimo odległości, pomimo regulacji Polska jest dla nich atrakcyjnym kierunkiem. Mamy tu pewien kompromis pomiędzy wysoką jakością nauczania i prestiżem europejskiej uczelni a przystępnymi jak na nasz kontynent warunkami ekonomicznymi – podsumowuje Joanna Barszcz.







