To pierwszy tego typu przypadek w naszym regionie. Nie trzeba było szybkiego samochodu. Wystarczyła hulajnoga i alkohol, by wejść w poważny konflikt z prawem. Nastolatek stanął przed sądem.
Choć miał zaledwie szesnaście lat, pił alkohol i mimo tego postanowił wsiąść na elektryczną hulajnogę. W dodatku nie sam. W podróż zaprosił swoją koleżankę. Sytuacja miała miejsce w nocy rok temu. Nietrzeźwego nastolatka zatrzymała policja. Właśnie usłyszał wyrok, bo sprawa trafiła przed Sąd Rejonowy w Nowym Tomyślu, do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich. Ten nałożył na niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres 47 miesięcy. To oznacza, że nie będzie mógł kierować samochodami, bo szansę na zrobienie prawa jazdy będzie miał dopiero gdy ukończy 21 lat. Mało tego, przez blisko cztery lata nie może wsiąść nawet na rower.
– Rozstrzygnięcie jest szczególnie interesujące, ponieważ jest to pierwszy tego rodzaju przypadek w Wielkopolsce, w którym wobec nieletniego zastosowano tak daleko idący środek wychowawczy związany z zakazem prowadzenia wszelkich pojazdów – mówi podkom. Barbara Sobieszek z. Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.
– Hulajnoga ułatwia powrót do domu, ale nie zastąpi rozsądku. Po alkoholu najlepiej zostawić ją na miejscu i wybrać bezpieczny sposób powrotu. Kilka minut wygody nie jest warte ryzyka ani konsekwencji, które mogą pozostać z nami znacznie dłużej. Przypadek 16-latka może być również przestrogą dla innych młodych użytkowników jednośladów. Alkohol, hulajnoga i nocna jazda po drodze publicznej to zdecydowanie nie jest przepis na dobrą zabawę. To raczej przepis na sprawę sądową – przestrzega podkom. Barbara Sobieszek.







