Zobaczył Peugeota jadącego po chodniku. To już trzeci raz, gdy zatrzymał pijanego kierowcę

Wracał z pracy, kiedy na ulicy Roosevelta w Gnieźnie zauważył Peugeota, który zaczął zjeżdżać ze swojego pasa, a w pewnym momencie najechał na chodnik. Mężczyzna nie przejechał obok obojętnie. Zatrzymał samochód, podszedł do kierującej i wezwał policję.

Do zdarzenia doszło wieczorem 25 września. Mężczyzna jechał ulicą Roosevelta, gdy zwrócił uwagę na jadącego przed nim Peugeota. Samochód nie trzymał prostego toru jazdy. Najpierw zaczął zjeżdżać w kierunku środka jezdni, a później najechał na chodnik.

Świadek początkowo nie zakładał, że za kierownicą może siedzieć pijana osoba. Brał pod uwagę również problemy zdrowotne i możliwość, że kierująca potrzebuje pomocy. Postanowił jednak sprawdzić, co się dzieje.

Wyprzedził Peugeota, włączył światła awaryjne i obserwował samochód, aż ten się zatrzymał. Podszedł do kierującej i zapytał, czy wszystko jest w porządku. Kobieta zapewniała, że czuje się dobrze i nie potrzebuje pomocy. Wtedy mężczyzna wyczuł od niej alkohol.

Zaproponował jej, żeby wysiadła z auta i chwilę się przeszła. Sam zabrał kluczyki od samochodu i zadzwonił na policję. Patrol, który przyjechał na miejsce, przejął interwencję. Badanie wykazało, że 47-letnia mieszkanka Gniezna miała około 0,8 promila alkoholu w organizmie.

Kobieta usłyszała zarzut

30 września kobieta usłyszała zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Policjanci zwracają uwagę, że w takich sytuacjach reakcja przypadkowego świadka może mieć ogromne znaczenie.

W tym przypadku szczególne jest jednak to, że mieszkaniec gminy Gniezno nie po raz pierwszy zdecydował się zareagować. To już trzecie obywatelskie ujęcie nietrzeźwego kierującego, którego dokonał. Za każdym razem zauważał niebezpieczne zachowanie na drodze i zamiast je zignorować, reagował.

Czytaj także: Wojciech Mońka znów poza kadrą meczową. Na debiut w reprezentacji nadal poczeka

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl