Groził, że wysadzi dworzec PKP. Chciał wymusić lot do Gruzji

Służby postawione w stan gotowości, ewakuacja dworca i zatrzymany 23-latek. Mężczyzna na lotnisku Poznań-Ławica groził, że zdetonuje ładunek wybuchowy, który zostawił na dworcu głównym PKP. Alarm na szczęście okazał się fałszywy.

Do groźnego incydentu doszło w poniedziałek, 8 września, na lotnisku Poznań-Ławica. 23-letni obywatel Polski, który planował wylot do Gruzji, poinformował obsługę lotniska, że posiada materiały wybuchowe. Jak wynika z ustaleń Straży Granicznej, zagroził, że jeśli nie zostanie wpuszczony na pokład samolotu, zdetonuje ładunek znajdujący się w zielonej walizce pozostawionej na Dworcu Głównym w Poznaniu.

– Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany przez funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej. Następnie sprawdzono, czy posiada przy sobie niebezpieczne przedmioty lub materiały wybuchowe. Kontrola nie wykazała żadnego zagrożenia – informuje st. chor. szt. SG Małgorzata Potoczna z Zespołu Prasowego Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

W tym samym czasie rozpoczęła się akcja na Dworcu Głównym PKP. Ze względu na możliwość wystąpienia realnego niebezpieczeństwa zdecydowano o ewakuacji obiektu. Funkcjonariusze odnaleźli wskazaną przez 23-latka zieloną walizkę i poddali ją szczegółowej kontroli pirotechnicznej.

Walizka nie zawierała materiałów wybuchowych ani innych niebezpiecznych przedmiotów. Alarm okazał się fałszywy.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Odpowie za wywołanie fałszywego alarmu i fałszywe zawiadomienie o zagrożeniu. Za takie przestępstwo grozi kara do ośmiu lat więzienia.

czytaj także: Policja poszukuje 22-latka. Zaginął na Grunwaldzie

Artur Adamczak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl