Tak zmodernizowaną hulajnogą 14-latek uciekał przed policjantami. Okazało się, że chłopak sam zdjął z niej ograniczającą prędkość elektroniczną blokadę i za nic miał obowiązujące przepisy.
Jak zwraca uwagę policja taka przeróbka sprawia, że de facto hulajnoga staje się pojazdem mechanicznym. To zmienia z kolei zakres odpowiedzialności prawnej samego kierującego.
Jak informuje Wydział Ruchu Drogowego interwencja miała miejsce 22 sierpnia br. po godzinie 13:30 w Osowie. Uwagę funkcjonariuszy zwrócił fakt, że nastolatek poruszał się hulajnogą elektryczną z nadmierną prędkością, a w dodatku wraz z samochodami po Drodze Krajowej numer 15.
Zwolnił a potem próbował uciekać
– Z obowiązujących przepisów jasno wynika, że pod żadnym pozorem kierującemu akurat takim środkiem transportu nie było wolno się po niej poruszać. I można wnioskować, że stojący za kierownicą hulajnogi doskonale o tym wiedział – zwracają uwagę funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji we Wrześni.
– Kierujący na wyraźne polecenie do zatrzymania się do kontroli tylko na chwile wyhamował hulajnogę, a następnie dosłownie odkręcił manetkę gazu. Podjęta próba ucieczki przed policjantami zakończyła się popełnieniem wykroczeń oraz spowodowaniem kolizji z radiowozem – relacjonują funkcjonariusze.
Chłopak pędził nawet 60 km/h. Jak sam przyznał pojazd ulepszył tak, że ten mógł osiągać nawet 85 km/h. Przypomnijmy: dopuszczalna prędkość dla hulajnóg elektrycznych to 20 km/h.
Sprawa trafi teraz do sądowego wydziału rodzinnego. Policjanci zwracają uwagę, że takim odblokowanym pojazdem odpowiada już pod przepisy karne.
– Na przykład niezatrzymania się do kontroli, czy też prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Dlatego zanim dokonamy zakupu danego pojazdu najpierw sprawdźmy jego prawny status – zwraca uwagę policja.




