Poznańscy strażacy o godzinie 8.45 spotkali się w miejscu, gdzie dwa lata temu płonęła kamienica. Miejsce po budynku zrównano z ziemią. Zniszczony i osmolony od płomieni chodnik został wymieniony na nowy, a przed posesją pod numerem 12 przy ulicy Kraszewskiego stoi pamiątkowy hydrant.
Kilkudziesięciu strażaków z poznańskich jednostek spotkało się 25 sierpnia, by uczcić pamięć poległych kolegów. Starszy ogniomistrz Patryk Michalski oraz starszy ogniomistrz Łukasz Włodarczyk zginęli przed dwu laty w dramatycznej akcji. W płonącej kamienicy na Jeżycach doszło do eksplozji. W jej wyniku 11 innych strażaków zostało rannych. Dziś od numerem 12 przy ulicy Kraszewskiego byli też ci, którzy brali udział w gaszeniu pożaru sprzed dwóch lat.
– To były wydarzenia tragiczne nie tylko dla mnie, ale dla całej braci strażackiej. Te zdarzenia odbiły się echem w całym kraju. Czujemy dzisiaj dumę z tych strażaków, że oddali życie, ratując innych. To ma dla nas szczególny wymiar, ale to wielka tragedia, która pozostawiła ślad w naszych sercach. To spotkanie, to potrzeba serca. Wszyscy w garnizonie dobrze się znamy. Dzisiaj koledzy przyszli oddać cześć kolegom – wspominał starszy brygadier Grzegorz Banaszak, zastępca komendanta miejskiego PSP w Poznaniu.
Przed spotkaniem na ulicy Kraszewskiego strażacy modlili się w intencji zmarłych kolegów w kościele garnizonowym przy ulicy Kościelnej. Pod hydrantem, na którym znajduje się pamiątkowa tablica, złożyli znicze i kwiaty.






fot. F. Bryska / wpoznaniu.pl
Czytaj także: Dwa lata od tragicznego pożaru. Poznaniacy uczczą dziś pamięć ofiar z ulicy Kraszewskiego




